YouTube czepia się ścieżki dźwiękowej z iMovie...

YouTube
„Twój film wideo OS-OLIN Szuter Day - Maj 2011 może zawierać treść, która należy do właściciela Kontor New Media lub jest przez niego licencjonowana.”




Maila takiej treści dostałem dziś rano…
Już raz zdarzyło mi się coś podobnego, ale wtedy chodziło o muzykę jaka leciała w tle na imprezie plenerowej jaką sfilmowałem (Święto Truskawki w Pęgowie 2011-06-04), czyli sytuacja niezawiniona, ale jasna - wysłałem wyjaśnienie i na tym się skończyło (informacja o „dopasowaniu treści” przy filmie zniknęła).
Tym razem się jednak mocno zdziwiłem.
W OS-OLIN Szuter Day - Maj 2011 użyłem tylko muzyki dołączonej jako dżingle do Apple iMovie. Pamiętam, że licencja dopuszcza używanie iMovie i wszelkich jego dodatków do celów „amatorskich”, zresztą się na „Keynotach” tym chwalą. Apple raczej posiada odpowiednie prawa do dźwięków jakie udostępnia w swoim iLife
Oczywiście oprotestowałem wpisując informację o pochodzeniu ścieżki dźwiękowej w moim filmiku…

Kontor New Media iMovie

Czy to zwykła pomyłka automatycznego systemu dopasowywania treści, czy może Kontor New Media zrobiło się zbyt zachłanne? A chwalą się, że współpracują z „iTunes”…

Jak się coś wyjaśni lub zastrzeżenie „zniknie” dam znać…
A Wy mieliście tego typu przygody?