Afera: Apple rżnie nas na MacBook Air! ;-)

Thunderbolt

Gruchnęła wieść straszna: Apple z oszczędności wkłada do nowych MacBook Air „gorsze” kontrolery Thunderbolt!




AppleInsider za Anandtech napisał, a inni powtórzyli, że Apple stosując w MacBook Air „tańsze, gorsze” kontrolery Thunderbolt pozbawił użytkowników tych komputerów możliwości podpinania dwóch monitorów zewnętrznych!

Ile w tym prawdy?
Trochę…
Kontrolery są inne i uproszczone (może tańsze ale na pewno oszczędniejsze energetycznie).

Fakty:
Duży” (taki jak w iMac, Mini, MacBook Pro) kontroler Thunderbolt obsługuje 4 kanały po 10Gbod w obie strony każdy czyli 80Gbod przepustowości razem.
MałyL2310 (vel: tani, gorszy) kontroler Thunderbolt obsługuje 2 kanały po 10Gbod w obie strony każdy czyli 40Gbod razem.
I o dziwo tyle właśnie przewiduje standard! 40Gbod z czego 20Gbod (2x10) dla ePCI, a reszta na wideo.

Zatem:
Kontrolery w nowych Air spełniają podstawowe wymogi standardu Thunderbolt. Mają pełne obiecane przez Apple i Intela 10Gbod w obie strony jednocześnie dla urządzeń (dostęp do ePCI) oraz kolejne 2x10Gbod dla wideo.
Ile się tym pasmem monitorów da napędzić to nie mam pewności. Ze zgrubnych wyliczeń wychodzi, że Apple Thunderbolt Display wymaga niecałe 5Gbod transferu, czyli połowę tego co mamy do dyspozycji (w jedną stronę) dla wideo. POPRAWKA: Za Wikipedią rozdzielczość 2560 × 1600 × 30 bit na piksel @ 60 Hz wymaga 10,46Gbod. Monitor Apple ma ciut mniejszą rozdzielczość (1440 i nie wiem czy ma 30 bit czy 24 bit na piksel), 5Gbod wyszło mi przy 24 bit na piksel i 50Hz..
Ale i tak wydaje mi się, że wbudowana karta graficzna w MacBook Air nie poradziła by sobie z dwoma dużymi monitorami zewnętrznymi.
Czyli: żadna strata ;-)

A jak sytuacja wygląda w MacBook Air 2013 Haswell przeczytasz tu.


blog comments powered by Disqus