Chmurzy się!

Cumulus_clouds_in_fair_weather
No i nie jest to zła wiadomość! Co prawda na razie głownie u deweloperów, ale dobrze rokuje to obiecanemu przez Apple jesiennemu terminowi udostępnienia iCloud (wraz z iOS5) dla wszystkich.



Dziś w nocy Apple uruchomił wersję beta zapowiadanego serwisu iCloud w wersji „Łebowej” dostępnej dla Deweloperów oraz podał w jakich cenach można będzie powiększyć pojemność iCloud z darmowego 5GB na więcej.

Zapowiadane ceny:
  • Dodatkowe 10GB (razem 15GB): 20$ rocznie.
  • Dodatkowe 20GB (razem 25GB): 40$ rocznie
  • Dodatkowe 50GB (razem 55GB): 100$ rocznie
Czyli trochę taniej niż DropDisc, choć w zasadzie serwisów nie należy porównywać, bo działają na odmiennych zasadach. Dodatkowo w iCloud do 1000 zdjęć przez 30 dni jest (będzie) przechowywanych za darmo, a jak żyje się w szczęśliwym kraju mającym pełen dostęp do iTunes to muzyka (również „nasza prywatna”), zakupione filmy, podkasty itp. przechowywane i udostępniane są (będą) za darmo na wszystkie nasze iUrządzenia, Apple TV i komputery z Lewm .

Deweloperzy dostali również w swoje ręce pakiet iWork (v. 1.5) przystosowany do pracy z Applowską Chmurą. Obsługa iCloud w nowych iWork potwierdza, że jest to beta. Nie wszystko jest po polsku, a jak już jest to nie zawsze się mieści na ekranie. Dodatkowo dopiero po godzinie udało mi się zmusić mojego iPhona 3GS i iPada do synchronizacji dokumentów iWorka, a i to nie zawsze z idealnym skutkiem.
iWork 1.5

W iCloud działa już nasza poczta, książka adresowa, kalendarz (Apple maksymalnie zbliżył je wyglądem do swoich odpowiedników na iOS czy jak kto woli Mac OS 10.7, no może poza Mail, ale i tak podobieństwo jest uderzające). W celu znalezienia naszego iPhone ciągle jesteśmy odsyłanie do me.com, a iWork ma tylko w iCloud przechowywać dokumenty. Nie znalazłem informacji co się będzie działo z iWork.com - już chyba ponad rok jest w nieustającej fazie beta, ale działa z nowymi wersjami iWork na iOS bardzo sprawnie.

Ponieważ większość z Was (nie będąca deweloperami) może na razie popatrzeć jedynie na okno logowania, zrobiłem kilka fotek z ekranu. Dużo ich teraz w sieci, ale zawsze można wypatrzeć coś innego.

Pod iCloud mój stareńki MacBook C2D 2.16GHz 2007 już trochę stęka przy zmianie rozmiaru okna Safari, ale sama praca z aplikacjami w Łebowym iCloud odbywa się przyzwoicie i bez większych zacięć (internet DSL 8Mbod/640Kbod i to dzielony z częścią wioski). Książka adresowa uparcie wyświetla dla adresów bez państwa „United States”, lecz na szczęście nie zmienia danych adresowych w bazie.
I to tyle pierwszych spostrzeżeń, postaram się pobawić więcej iWork i jak znajdę tam coś ciekawego postaram się dać znać.
iCloud Setup
iCloud Aplikacje
iCloud iWork
iCloud Książka Adresowa
iCloud KalendarziCloud Mail