„Listy do Steve'a Jobsa” lektura obowiązkowa!

Listy do Jobsa
[aktualizacja] To książka pozornie pełna sprzeczności. Choćby sam tytuł wprowadza w błąd, bo listy są tylko niewielką częścią jej bogatej (choć upchniętej na 130 stronach) treści.
Wstęp napisany przez Wojciecha Orlińskiego też może wprowadzić w błąd bo jego entuzjastyczny „list” do Jobsa zawstydził nawet mnie: MacWyznawcę. Muszę popracować nad moim entuzjazmem



Sama książka nie jest już takim hymnem pochwalnym, a całkiem obiektywnym źródłem niespotykanych gdzie indziej lub wcześniej nie zebranych w jedną całość informacji. Za przykład niech posłuży dokładnie opisana wpadka z zagubionym przez Apple i kupionym przez Gizmodo prototypem iPhona 4. Wiele o tej historii już wcześniej wiedziałem, ale w tej książce zostało to zebrane w jedną zwięzła i popartą dowodami opowieść trzymającą w napięciu. A to tylko kilka stron z „Listów…”. Soczystych opowieści o tym co się działo w Apple za sprawą Jobsa (i nie tylko) jest więcej. Książka nie jest też jego biografią ani nie skupia się tylko na jego osobie. Znajdziemy w niej sporo sprawdzonych, omówionych i podsumowanych doniesień z przecieków jakie trafiały do „sieci” skonfrontowanych z informacjami od Apple i Jobsa. Są też chłodnym okiem przedstawione często „dziwne” zachowania fanów Apple…

[aktualizacja]Przyznam się, że pisałem swoją opinię o książce będąc tak w połowie jej treści. A im dalej tym ciekawiej. Mocną stroną książki są przypisy autorstwa Jerzego W. Bebaka (dawniej redaktora, organizatora mi. MacWarsztatow). Uwzględniają one polską specyfikę bywa, że mocno odmienną od amerykańskiej (np. brak w Polsce problemów z używaniem iPhona jako modemu, w przeciwieństwie do USA) i tłumaczą często niezrozumiały u nas kontekst niektórych skrótów myślowych i pojęć zawartych w książce.[/aktualizacja]

Listy do Steve'a Jobsa są wspaniałym uzupełnieniem wydanej rok temu (tak to już rok mija od śmierci Jobsa) biografii autorstwa Waltera Isaacsona dla tych co ją już przeczytali. A dla tych których przeraziło opasłe tomisko biografii może być niezłym i lżej strawnym wstępem - zachętom do niej.
Szczerze polecam tą pozycję nie tylko „lubiącym” Apple i Jobsa, również hejterzy znajdą w niej pożywkę do dalszego „hejtowania” Apple (np. wpadka z mobile.me) i powinni ją przeczytać ;-)

Listy do Jobsa 1
Listy do Steve'a Jobsa. W skrzynce mailowej giganta Apple.
Mark Milian
Wydawnictwo Pascal
www.pascal.pl