PQI iConnect gdy miejsca w iPhone zabraknie

PQI iConnect pendrive dla iPhone, iPada i komputera
Choć pojemność iUrządzeń może być coraz większa (już nie maksymalnie 64 GB, a 128 GB) i mamy coraz sprawniej działający iCloud to wielu z nas czasem dotkliwie odczuwa brak miejsca w swoich iPhonach.

Mój Mac Magazyn
Artykuł pierwotnie opublikowany w czwartym numerze Mój Mac Magazyn.
UWAGA! W bieżącym numerze (5) konkurs w którym można wygrać PQI iConnect 16 GB!


Szczególnie mocno takie problemy dotykają użytkowników iUrządzeń o najmniejszej pojemności do których i ja się zaliczam. Niekiedy jestem zmuszony do wyboru najmniej pojemnych wersji z powodów finansowych, a czasem z powodu problemów z dostępnością „większych” podczas premiery.

Od dłuższego czasu poszukiwałem jakiegoś rozwiązania moich bolączek. Eksperymentowałem z mikrodyskami i kartami pamięci dostępnymi przez WiFi lecz bez pozytywnych efektów. Po prostu są zbyt powolne i zawodne w użyciu.

Pendive dla naszego iPhona


Pewną nadzieją było pojawienie się zewnętrznych pamięci flash ze złączami do iUrządzeń ale po przetestowaniu dwóch modeli również się zawiodłem. Znów problemem była prędkość ale i oprogramowanie nie spisywało się dobrze.

Odsiecz nadeszła dość nieoczekiwanie że strony dobrze mi znanej firmy PQI. Od lat spotykam jej produkty z pamięciami falsh (karty pamięci, dyski USB, dyski SSD) oraz pamięci RAM. Widywałem układy PQI w modułach Transcend przeznaczonych dla komputerów Apple. Ostatnio w ofercie PQI zaczęło pojawiać się coraz więcej produktów dla urządzeń mobilnych np. kable Lightning czy zasilacze USB. W końcu przyszedł czas na „Pendrive” dla iPhone (iPada).

PQI iConnect pendrive z Lightning i USB3

iConnect od PQI


Dzięki uprzejmości polskiego dystrybutora PQI, firmie Konsorcjum FEN Sp. z o.o. trafił w moje ręce przedsprzedażowy egzemplarz iConnect PQI 32 GB w kolorze Iron Gray. Informacji o tym produkcie na razie próżno szukać na stornach PQI (koniec maja) ale jak będziecie czytać 4 numer „Mój Mac Magazynu” pierwsza dostawa powinna być już w Polsce.

Wyglądem przypomina klasyczne „Pendrive” z chowanym złączem. Dość duża i bardzo solidna obudowa wykonana jest z jednego kawałka metalu. Ma z boku przycisk za pomocą którego wysuwamy złącza. Dwa złącza… bo z jednej strony mamy USB 3.0, a z drugiej Lightning (w pozycji środkowej schowane są oba). I nie jest to koniec niespodzianek bo nie tylko wygląd iConnect PQI jest solidny. Również parametry potwierdzone w praktyce są imponujące ale o tym później.


Początkowo miałem problem z wpinaniem iConnect w złącza. Ale było to spowodowanie moją nieufnością do pomysłu PQI na wysuwanie wtyków. Niepotrzebnie usiłowałem je przytrzymywać przy wpinaniu. Wystarczy lekko wcisnąć suwak, przesunąć we właściwą pozycję (USB lub Lightning) i puścić! Ruchoma część „Pena” zostanie zablokowana w odpowiedniej pozycji i bez problemu i obaw o „cofnięcie” złącza możemy iConnect PQI wtykać w komputer lub iPhona (iPada).

„Flashdrive” kontra iOS


Niestety Apple dość skutecznie utrudnia używanie zewnętrznych pamięci masowych. W iOS nie mamy funkcji wspierających obsługę plików w urządzeniach podłączanych do niego. Dlatego producenci urządzeń tego typu nie tylko muszą opłacać program certyfikacji MFI u Apple ale muszą jeszcze zadbać o własną aplikację działającą z ich urządzeniem. Od iOS 8 widzimy pewne rozluźnienie ograniczeń dla programistów. Np. Apple dopuszcza już rozszerzenia obsługujące niektóre funkcje plikowe. Programy mogą instalować swoje „wtyczki” dodające pewnie funkcjonalności w innych programach. Może i niebawem dostaniemy możliwość wygodniejszej obsługi plików. Na razie jesteśmy „skazani” na to co w swojej aplikacji zaimplementuje producent urządzenia. Ale zanim opiszę co przygotował dla nas w swojej aplikacji dla iConnect, PQI wrócimy do opisu sprzętu.


PQI iConnect pendrive z Lightning i USB3


Demon szybkości


Nie tylko za solidność i jakość wykonania można chwalić PQI iConnect, również w działaniu jest on imponujący i to zarówno jako flash dysk USB jak i „Pendrive” dola iUrządzeń. Jako jedno z niewielu dostępnych na rynku tego typu urządzeń, wyposażony został w USB 3.0 i dobrze potrafi wykorzystać zalety tego portu.

Producent podaje prędkości odczytu i zapisu po USB 3.0 jako odpowiednio: 70 MB/s i 20 MB/s jednak podczas moich testów osiągnąłem lepsze transfery.

Testowałem przy użyciu MacBook Air 2013 i7 kopiując pliki o rozmiarach od 600 MB do 2,5 GB oraz programem QuickBench. Otrzymałem wyniki powyżej oczekiwań, średnio:

Odczyt: 77–82 MB/s
Zapis: 23-25 MB/s

Ważniejsze jednak dla mnie jest jak się iConnect sprawuje z iUrządzeniami. Praktyczne testy przeprowadziłem za pomocą wersji beta aplikacji dla iConnect i iPhone 6 Plus. PQI podaje prędkość odczytu i zapisu odpowiednio 20 MB/s i 10 MB/s. W praktyce udało mi się to potwierdzić. Należy zaznaczyć, że pamięć flash (dysk) w iPhone nie jest tak szybki jak SSD PCIe w MacBook Air i podczas kopiowania plików jego prędkość też miała wpływ na wynik. Kopiując pliki 600 MB–2,5 GB osiągnąłem transfery:

Odczyt: 15,5–18,1 MB/s
Zapis: 8,1–8,8 MB/s

Zrzut ekranu 2015-07-10 o 22.15.58

W porównaniu z dyskami jakie wcześniej miałem w rękach wynik jest rewelacyjny. W poprzednio testowanym „Pendrive” Lightning odczyt nie pozwalał na płynne oglądanie filmu w rozdzielczości SD, a zapis zdjęć z iPhona na dysk trwał przeraźliwie długo (zapis–odczyt: 1,4–2,8 MB/s).

Gdy używamy iConnect z komputerem to o jego aktywności świadczy diodka w przycisku wysuwania złącz ale gdy podpięty jest do iUrządzenia to nie marnuje energii na świecenie diodką. Generalnie nie zauważyłem aby w jakiś szczególny sposób oddziaływał na baterię w moim iPhone.

Bez programu nie zadziała


Jak już pisałem nieodłączną częścią dysków flash do iUrządzeń jest oprogramowanie z nim działające. Ponieważ testowałem iConnect jeszcze przed jego oficjalną premierą miałem dostęp do aplikacji w wersji beta. I jak to beta czasem sprawiała psikusy ale nie na tyle wielkie abym nie mógł spokojnie używać iConnect. I jeszcze należy dodać, że testów dokonywałem w becie iOS 8.4.

Program jest całkiem mądrze podzielony na pięć sekcji. Początkowa z ustawieniami, iPhone gdzie możemy operować na plikach w tej aplikacji znajdujących się w pamięci iPhone (taki schowek), External czyli pole do manipulacji na plikach w iConnect, Dropbox (mamy dostęp do naszych plików w tym serwisie) oraz sprytne menu „dodawania” z pomocą którego możemy dodać pusty folder, plik że schowka (bardzo przydatna funkcja) i pliki z naszej biblioteki zdjęć.

W programie można przeglądać wiele formatów dokumentów jak pdf, doc, pages, txt, rtf, exel, numbers, pliki graficzne o raz filmowe. Do tego jest dość prosty ale skuteczny odtwarzacz muzyczny. Wszystkie inne pliki możemy otwierać w aplikacjach je obsługujących czy w innych programach do manipulacji na plikach za pomocą klasycznej systemowej funkcji „udostępnij”. Mamy tam też dostęp do AirDrop, drukowania i rozszerzeń instalowanych przez inne aplikacje. Zdjęcia można zapisywać w bibliotece jednym puknięciem.

Oczywiście w programie jest komplet funkcji do operacji na plikach jak: zmiana nazwy, kasowanie, kopiowanie czy przenoszenie (pojedynczo lub hurtem). W ten sposób można np. bezpośrednio z iConnect przesłać pliki na Dropboxa (i odwrotnie). Dodatkowo mamy funkcję zabezpieczania plików hasłem i kompresji zip.

Program jest stosunkowo prosty w obsłudze i nie musimy zbyt długo kombinować nad wykonaniem jakiegoś zadania nawet gdy robimy to po raz pierwszy.

O ile samym urządzeniem jestem zachwycony to w aplikacji widzę spore możliwości dalszego rozwoju np. obsługa iCloud Drive czy pytanie gdzie zapisać otrzymywany z innej aplikacji plik. Swoje pomysły wyślę oczywiście do PQI.

I po co mi to?


Jak już napisałem nie mam zbyt wile miejsca w swoim iPhone. iConnect PQI przychodzi mi z odsieczą na wiele sposobów.

Gdy zabraknie miejsca na filmy i zdjęcia (których robię sporo), a nie ma czasu lub możliwości na przesłanie już zrobionych przez internet do Biblioteki Zdjęć iCloud lub na mój domowy serwer QNAP, to bardzo szybko bo z prędkością ~8 MB/s mogę zgrać hurtem zdjęcia i filmy na iConnect i zwolnić miejsce dla dalszych zdjęć.

Podobnie z dokumentami z innych programów. Większość z nich ma opcję „udostępniania”, a przez nią dostęp do aplikacji firm trzecich w tym do tej od iConnect (prawdopodobnie będzie się nazywać iStorage ale robocza nazwa to U-Drive). Działą to dobrze w obie strony. Przykładowo na iConnect możemy mieć kilka–kilkanaście dużych prezentacji (czy innych dokumentow) czy i w miarę potrzeb przenosić wybrane np. do Keynote w iPadzie (iPhone).

Osobna sprawa do pliki muzyczne i filmowe. Nie musimy zapychać nimi pamięć naszego iPhone. Możemy je odtwarzać wprost z iConnect za pomocą jego aplikacji. Można zabrać w ten sposób że sobą całą bibliotekę bajek czy innych filmów i ratować się nimi podczas kiepskiej pogody na wakacjach.

Często iConnect może też być najszybszym i najprostszym sposobem na przeniesienie plików (zdjęć, filmów) z komputera na iPhone i odwrotnie.

Pozytywne zaskoczenie - cena


Jeżeli nic się nie zmieni i potwierdzą się zapowiedzi dystrybutora PQI w Polsce Konsorcjum FEN Sp. z o.o. to cena iConnect będzie jedną z najniższych na rynku. Przykładowo wersja 16 GB ma kosztować 229 zł, a 32 GB 299 zł czyli znacznie mniej niż wolniejsze, wyposażone w USB 2.0 produkty konkurencyjne.

iConnect dostępny będzie w trzech kolorach (stalowo–szary, srebrny i złoty) oraz czterech rozmiarach (16, 32, 64 i 128 GB).