Test NAS QNAP część 1: wstęp i Time Machine

QNAP-TS-112
Skąd zapotrzebowanie na NAS? Ano stąd, że zacząłem zastanawiać się nad MacBook Air, a wiadomo, że dyski w nich są szybkie ale malutkie. No i powstał dylemat jak w przyszłości poradzić sobie z moimi ~300GB danych. Dysk sieciowy wydaje się być idealnym lekarstwem na tą i inne bolączki związane z coraz większą ilością danych.



Test z racji objętości i w zasadzie ciągłego trwania będzie publikowany w częściach.


QNAP zawsze był moim faworytem jeżeli chodzi o przystępne cenowo serwery sieciowe. Od paru lat Mac OS nie był dla QNAP'a czymś nieznanym. QNAP oferuje kilka swoich narzędzi pod Mac OS i do tego specjalne oprogramowanie dla iOS. Dyski sieciowe QNAP'a dobrze współpracują ze środowiskiem Mac OS i oferują odpowiednie dla nas usługi sieciowe, a nawet coś więcej np. serwer iTunsa i dysk sieciowy dla Time Machine.

Co testuję i czym:
Stać mnie było jedynie na wyprzedażowy najtańszy QNAP TS-110 obecnie zastępowany już przez model TS-112 (jedyna różnica to szybszy procesor 1,2GHz zamiast 800MHz), programowo niczym się nie różnią, mają te same funkcje i możliwości. Umieściłem w nim dysk Seagate Barracuda Green 2TB ST2000DL003 (5 900 obr./min, 64MB cache). QNAP podpięty jest do gigabitowego switcha w świetnym routerze DrayTek Vigor 2920N. Do tego routera czasem kablem, a czasem bezprzewodowo podpina się mój stareńki (2007r.) MacBook C2D 2,16GHz z 3,3GB RAM i ponadprzeciętnym dyskiem hybrydowym Seagate Momentus XT 500GB oraz OS X 10.7 Lion. Dodatkowo: iPhony, iPad i iBook G4 12" 1,25GHz z Mac OS 10.5.
W opisach będę odnosił się też do innych modeli QNAP'ów z jakimi mam styczność.

Pierwsze kroki:
Po rozpakowaniu, zamontowaniu dysku (wszystko szybko i gładko) należy QNAPowi zainstalować oprogramowanie. Najlepiej zapomnieć o dołączonej do niego płycie CD. Na stronie qnap.com zawsze znajdziemy najnowsze firmwary i programy. Poza firmwarem zalecam ściągnięcie QNAP Finder for Mac. Jest to program którym łatwo odnajdziemy naszego nowego QNAP'a w sieci. Po znalezieniu QNAP'a za pomocą QNAP Finder dalszą konfigurację przejmuje przeglądarka WWW. Ja oczywiście używam Safari z którą QNAPy są zgodne. Konfiguracja przebiega w kilku prostych krokach:

QNAP Konfiguracja 2

Na zachętę, osiągi (TS-110):
Przypominam, że po obecnie oferowanych najtańszych QNAP'ach można się spodziewać czegoś więcej ;-)
Plik
1,50GB połączenie „Applowskie” AFP po sieci GigaEthernet.
Zapis: 53 sek (
28,2MB/s)
Odczyt: 24 sek. (
62,5MB/s)
Duplikowanie (uwaga: w samym urządzeniu, bez transmisji po sieci): 32,6 sek. (
46,1MB/s).
TS-112 potrafi zapisywać o jakieś 25% szybciej.

Time Machine:
Z firmware w wersji 3.5 QNAP'y współpracują z OS 10.7 Lion jako Time Machine bardzo dobrze ale zdecydowanie zalecam używanie do połączenia z Time Machine protokołu Bonjour, a nie numeru IP bo przy ewentualnej zmianie adresu IP zaczną się problemy z kopiami. Poprawka: jednak wróciłem do używania z Time Machine dysku podpiętego po IP np. afp://192.168.xxx.xxx/TMBackup. Opisywane wcześniej problemy tak naprawdę nie występują, a obawy wynikały z tego, że po zamianie dysku w preferencjach Time Machine na ten z nowym numerkiem IP można było odnieść wrażenie, że system nie widzi wcześniejszych kopii (brak informacji o nich w preferencjach). Ale to tylko nieporozumienie bo po wykonaniu pierwszej kopii (przyrostowej) na tym nowo wybranym zasobie sieciowym informacje o poprzednich kopiach wracają. Czyli nie zalecam już podpinania dysku dla Time Machne po Bonjour, po IP działa nawet lepiej bo szybciej odnajduje dysk i nie należy się obawiać zmiany adresu QNAP'a w sieci.

Bonjour włączamy tak:

QNAP Bonjour

Teraz możemy uruchomić Time Machine:

QNAP Time Machine 1

Następnie wchodzimy w Preferencje systemowe: Time Machine i podłączamy nasz świeżutki dysk sieciowy:

QNAP Time Machine 2

Podajemy nadane wcześniej w ustawieniach QNAP'a hasło (nazwa użytkownika to zawsze TimeMachine):

QNAP Time Machine 3

I już możemy przystąpić do wykonania pierwszej kompletnej kopii.

Było lepiej niż się spodziewałem… Pierwsza kopia wszystkich (poza paroma wykluczonymi katalogami) 235GB danych (ponad 1 600 000 plików!) zajęła po GigaEthernet dokładnie 5 godzin (średnio 13MB/s), czyli niewiele dłużej niż na zewnętrzny dysk FireWire 400 z jakiego korzystałem do tej pory. Powtórzyłem taką samą pełną kopię przez Wi-Fi N (połączenie na 130Mbod), zajęła ona niecałe 12 godzin.
Kolejne kopie przyrostowe wykonywane są bardzo sprawnie. Nawet po Wi-Fi często się ich nie zauważa. Szczytem było gdy będąc u klienta (podpinałem go do „mojego” internetu jako lokalny ISP) jakieś 900m od domu, mój MacBook zrobił sobie świeżą kopię, bo jakimś cudem złapał swoją antenką Wi-Fi „z mojego dachu” ;-)
Wyszukiwanie i odtwarzanie wybranych danych z Time Machine również jest płynne i nie odbiega mocno od posługiwania się zwykłym dyskiem zewnętrznym.
Po ponad trzech tygodniach mogę stwierdzić, że jako Time Machine QNAP spisuje się świetnie.

Tu znajdziesz drugą część testów QNAP'a - pozbywanie się danych z dysku komputera: eksmisja biblioteki iTunes na QNAP'a.
Dodatkowo wybrane informacje o
możliwościach QNAP'ów mi. TS-110, TS-112, TS-210, TS-212.

Zapraszam na mój profil na Facebooku lub Twitterze aby nie przegapić kolejnych części.