Ważniejsze niż Euro 2012: WWDC2012

WWDC2012
Od miesięcy wyczekiwaliśmy wystąpienia na rozpoczęcie WWDC2012, atmosfera podgrzewana przez setki plotek i przecieków (nawet sam Ive „dał cynk”), ogromne oczekiwania… Od dawna nie było też takiej kumulacji nowości soft i hard od Apple. Fanboje mają się czym podniecać, Hejterzy co krytykować. A Wyznawca?



Wyznawca jest zadowolony (no poza tym, że musi uzbierać kasę na nowego Maczka, bo Lew Górski na jego MacBooku 2007 nie zabangla)…
Czego nie pokazali (a było oplotkowane): iPhona 5, iPada mini. Ale spokojnie, będą we wrześniu ;-)
Czym się nie pochwalili: Mac Pro zaktualizowany „po cichu”, AirPort Express też nowy się pojawił (zmieniony wygląd i jednoczesna raca w paśmie 2,4 i 5GHz).
Co do Mac Pro aktualizacja była oczekiwana od dwóch lat. Obecnie zyskały „współczesne” procesory, ale karty graficzne raczej nie dorastają do klasy sprzętu, brak też portów USB3.0 jakie trafiły już do MacBookow. Ciekawskich odsyłam do specyfikacji Apple Mac Pro.

A teraz czym się pochwalili.
Najpierw krótko o nowych systemach. O ile OS X 10.8 jest już od pół roku dostępny dla deweloperów i nie była to jego pierwsza prezentacja, to o iOS 6 tylko plotkowano.
Niestety o Lwie Górskim wiele nie mogę napisać, raz: nie uczestniczę w programie deweloperskim dla OS X, dwa: na moim MacBooku i tak by nie zadziałał (wzorem Przemka z MójMac może czas poprosić o datki? Nie, wystarczy, że masowo zaczniecie kupować Faqt'a ;-)). Ale za to dla iOS 6 poświęcę osobny (lub nawet kilka) wpis.

Co do sprzętu to pokazano odnowione MacBooki Air i Pro co mogło wywołać lekkie rozczarowanie. Pozornie…
MacBooki Air i Pro dostały szybsze procesory, w standardzie minimum 4GB RAM (w Air konfigurowalne do 8GB przed zakupem), nowe karty graficzne, USB 3.0 [!], Bluetooth 4.0, Air dodatkowo nowe mniejsze złącze MagSafe 2. Ekrany (rozdzielczości), napęd optyczny i „mechaniczne” dyski twarde w „Pro”, i czas pracy na baterii pozostały bez zmian. Do tej pory takie „drobnostki” były anonsowane jedynie przez „zamknięcie sklepu z Jabłkami” na kilka godzin. Gorąco zrobiło się gdy na końcu linii odnowionych MacBookow (bez Pro 17" wygląda na to, że został „wycięty”) pojawiło się coś pod czarnym przykryciem. Plotki się potwierdziły. Nowy MacBook Pro „with Retina” pozbawiony został napędu optycznego, dostał „krzemowy” dysk SSD (256-768GB) i przy rozmiarze 15,4" ekranu ma rozdzielczość 2880x1800 piksli! Do tego waży mniej niż MacBook Pro 13". Aby spożytkować tak wielki ekran na pokładzie ma godny czterordzeniowy procesor i7 i kartę graficzną pozwalającą na jednoczesną obsługę wyświetlacza Retina i dwóch zewnętrznych monitorów 2560x1600 piksli. W podstawowej konfiguracji 8GB RAM (można zamówić wersję z 16GB). Do tego dwa porty USB 3.0, dwa porty Thunderbolt (z miniDisplay Port), HDMI, slot na karty SDXC, słuchawki (z mikrofonem), nowy MagSafe 2. Oczywiście WiFi N i Buetooth 4.0 oraz kamera FaceTime HD. Nie ma: FireWire i GigaEthernetu - można dokupić przejściówki z portu Thunderbolt. NIEŹLE!

Dodatkowo Air i „Retina” (gdy już ukarze się OS X 10.8) zyska nową fajną właściwość: Power Nap (funkcja zarezerwowana dla MacBooków z napędami SSD). Power Nap to funkcja „cichej” aktualizacji. Komputer gdy jest uśpiony i podpięty do zasilania co jakiś czas sprawdza pocztę, wymienia dane z iCloud i Strumieniem Zdjęć, sprawdza i instaluje aktualizacje, robi kopie na TimeMachine. Bez zapalania lampek, zakręcenia wentylatorami całkiem po cichu!

Podsumowując:
Apple „daje radę” i bez Jobsa, ale widać zmiany. Za Jobsa gdy pojawiały się nowe modele stare były automatycznie wycofywane. Wyjątkiem był jeszcze pod koniec działalności Jobsa w Apple iPhone 3GS (dygresja: iOS 6 też na nim zadziała). Wydawało się, że to wyjątek. Teraz wdać, że Apple nie zamierza utrącać starszych modeli tylko z powodu pokazanie czegoś superbajeranckonowego… Jobs by nie dopuścił do jednoczesnej sprzedaży MacBooków Pro i Retina (choćby Apple maił na tym stracić). Ta zmiana jest jednak korzystna dla nas i dla Apple i nie chodzi tylko o ceny, ale i o możliwość większego wyboru - niektórzy bardziej potrzebują wbudowane złącze FireWire niż ekran Retina…

Gorąco polecam obejrzenie relacji z otwarcia WWDC, warto poświęcić prawie dwie godziny ;-)