Apple i aparaty cyfrowe? Tak, kiedyś…

Apple QuickTake 150
W nawiązaniu do dziś rano opublikowanego w iTunes podcastu „Jabłecznik” w, którym miałem znów przyjemność uczestniczyć, kontynuacja kącika historycznego MacWyznawcy!
Dziś opowiem wam o czasach gdy Apple robił aparaty cyfrowe



A było to w latach 94-97 zeszłego (XX) wieku…
Pierwszy pojawił się w 1994 roku QuickTake 100 okrzyknięty przez Time Magazine „Pierwszą kamerą cyfrową dostępną dla konsumentów” i umieszczony na liście „100 najważniejszych i najbardziej wpływowych gadgetów od 1923 do chwili obecnej (1994 r.)”. Kosztował w USA 749$. Rok później pojawił się QuickTake 150 i w zasadzie niewiele się różnił od poprzednika. W 1997 roku pojawił się wyglądający już jak „normalne” aparaty analogowe czy obecnie cyfrowe QuickTake 200.
Wszystkie rejestrowały obraz na matrycy 0,3 Mpx co przekładało się na maksymalną rozdzielczość 640x480 piksli. Ogniskowa miała wartość 8mm (odpowiednik 50 dla analogowej „klatki” 35mm). QT 200 zapisywał zdjęcia na karcie Smart Media 2 lub 4MB.
Ponieważ osobiście miałem do czynienia z QuickTake 150 to na tych wczesnych modelach się skoncentruję. Aparat bardziej przypominał lornetkę lub noktowizor niż aparaty analogowe czy współczesne cyfrówki. QT 100 i 150 zdjęcia zapisywały we wbudowanej pamięci Flash EPROM o pojemności 1MB. Pozwalało to na zrobienie 8 [!] zdjęć w pełnej rozdzielczości (640x480) lub 32 w 320x240 (można było mieszać zdjęcia VGA i QVGA). Nie było w aparacie żadnej kontroli nad ostrością (soczewki Focus Free), czasem czy przesłoną (dwa ostatnie parametry dobierane były automatycznie). Kadrowaliśmy za pomocą wizjera optycznego QT 100 i 150 nie maiły wyświetlacza! Monochromatyczny LCD podawał informacje o ustawionej rozdzielczości, ilości zdjęć jakie możemy wykonać w tej rozdzielczości, poziomie ładunku w baterii (3xAAA). Można było też włączyć lampę błyskową, „timer” i skasować wszystkie zdjęcia. Tryb makro (w QT 150) „włączało” się za pomocą specjalnej nakładki na wizjer, obiektyw i lampę.

400px-Apple_Quicktake_100_Camera
Fot. Wikipedia

Aparat podłączało się do komputera za pomocą kablem „szeregowego” do portu „modemu” lub „drukarki”. Ówczesne komputery Apple nie miały USB, znaczy USB chyba nawet jeszcze w planach nie było. Maczki były wyposażone w szybkie porty RS-422/232 (230kbod) i za ich pomocą transmitowało się zdjęcia do komputera. Wymagane było oprogramowanie z pomocą którego mogliśmy ustawiać niektóre parametry aparatu, jak np. czas uśpienia, format zapisu zdjęć (w pamięci QT zapisywał zdjęcia we własnym formacie, coś jak teraz RAW). Podpięty kablem aparat zgłaszał się na biurku jak dysk. Po kliknięciu w jego ikonkę otwierało się okno z którego mogliśmy przekopiować zdjęcia i skasować zbędne.
Aparatem Quick Take 150 mailem okazję bawić się w 1996 roku. Sam aparat od Apple maił dość niepokojące kształty. Pokazanie się z czymś takim wtedy na ulicach Wrocławia wywoływało pewną sensację. To był sam początek fotografii cyfrowej na rynku konsumenckim i jeszcze nikt się nie spodziewał, że za 10 lat wszyscy będziemy się takimi aparatami posługiwać. A oto jak wyglądały robione nim zdjęcia (na przykładzie własnym), przypominam 1996 rok (po kliknięciu plik oryginalny):

Zrzut ekranu 2012-12-20 o 11.04.55
qt150-1qt150-2qt150-3qt150-5qt150-4



Informacje okazały się przydatne?
Daj znać znajomym o tym wpisie i zrób to po applowsku ;-)
MacWyznawca udostępnij wpisMacWyznawca udostępnij wpis