Niedoceniony TextEdit

TextEdit

Właściwie podczas nagrywania szóstego odcinka Jabłecznika (polecam) uświadomiłem sobie jak niedoceniony bywa program dodawany do systemu przez Apple: TextEdit.



A program ten ma wiele zalet…
Nie dość, że jest dołączany za darmo do OS X, to jeszcze potrafi ZNACZNIE więcej niż jego „odpowiednik” dołączany do Windowsa (Notatnik).
Przy moich pracach z tekstami (biurowych i prywatnych) wystarcza w 87%. Do tego stopnia zaspokaja moje „edytorskie” potrzeby, że nie mam nawet Pages (przynajmniej na razie) o M$ Wordzie nie wspominając.
TextEdit potrafi otwierać i zapisywać (z pewnymi ograniczeniami) pliki w bardzo wielu formatach. Jego standardowym formatem zapisu jest (wymyślony przez Microsoft) format RTF (również w wersji z załącznikami, można dodawać np. zdjęcia). Ale radzi sobie jeszcze z formatami Worda, OpenDocument, HTML i TXT.

Zrzut ekranu 2012-12-31 o 11.33.05

Niestety nie możemy liczyć na to, że otworzy każdy z nadesłanych przez „wrażych” użytkowników „DOC'y”, ale nawet gdy formatowanie się trochę rozjedzie będziemy mogli się zorientować w treści. W drugą stronę jest lepiej. Napisany w TextEdit dokument Microsoftowe Wrod'y odczytują praktycznie bez problemów.

Sam przygotowałem sobie (wymagało to pewnych „ręcznych” zabiegów we wzorcowym pliku RTF) nagłówki papierów firmowych, których używam od kilku lat w korespondencji biurowej (co jakiś czas dostosowując):

Zrzut ekranu 2012-12-31 o 10.55.21

TextEdit można też użyć do prostych wydruków „plakatowych”:

Zrzut ekranu 2012-12-31 o 10.53.29Zrzut ekranu 2012-12-31 o 11.38.28

Ze względu na jego błyskawiczne (nawet na moim staruszku, MacBooku 2007) uruchamianie, używam go bardzo często do podręcznych notatek.
A jak tam u Was? Przyzwyczajenia (których ja nie mailem kiedy nabyć) z Windowsa i „Word” królują? ;-)



Informacje okazały się przydatne?
Daj znać znajomym o tym wpisie i zrób to po applowsku ;-)
MacWyznawca udostępnij wpisMacWyznawca udostępnij wpis