To musiało kiedyś nastąpić…

Apple to Windows
Wiem, że się tego po mnie nie spodziewaliście. Ale czułem do ponad roku, że jest to nieuniknione. Tak, przesiadam się na Windows. [prima aprilis]



Jeszcze dwa lata temu z mojego MacBooka 2007 byłem zadowolony. Nadawał się do prac jakie wykonywałem, działał przyzwoicie szybko, nie sprawiał problemów, pracował na nim najnowszy dostępny system od Apple (10.7).
Niestety to się zmieniło. Najnowszego obecnie systemy 10.8 (a już wspominają o następnym 10.9) już na moim MacBooku nie da się zainstalować. MacBook pomimo maksymalnego „dopieszczenia” (4GB RAM - więcej się nie da, dysk SSD) zaczyna pracować odczuwalnie wolno, „muli się” po prostu.
Eksperymentalnie posadziłem na nim z czystej ciekawości Windows 8… i nagle MacBook odmłodniał! Stał się prawie demonem szybkości! Poczułem się jak 22 lata temu gdy sprzedałem Atari 512 ST i z ciekawości „na tydzień” kupiłem Amigę (aby ją potem z zyskiem sprzedać i zakupić Atari Meda ST). No i już nie wróciłem do Atari…
Tak też teraz będzie. O dziwo niektóre usługi od Apple (iOS na razie nie zamierzam porzucić) działają sprawniej pod Windowsem niż na „moim” 10.7.
Jak to mędrzec napisał: „tylko krowy nie zmieniają zdania”.

Więcej o mojej przesiadce dowiecie się z wywiadu na Apple-User.pl

Jaromir ex. MacWyznawca.

PS. W związku z tymi zmianami sprzedam domenę MacWyznawca.pl, tylko poważne oferty proszę kierować na macwyznawca@hotmail.com.