iPhony to twarde sztuki...

page5-1001-thumb
Przekonałem się o tym sam i przekonał się właściciel tego iPhona: skoczek spadochronowy. Jego iPhone wygląda po upadku z 4 kilometrów dość kiepsko, ale ponoć nadal działa i można nim wykonać połączenia ;-)




Mój przypadek (o którym napisałem u MacKozera: Jaromir Kopp i jego latający iPhone) był mniej drastyczny (upadek razem z modelem RC z 350 metrów), ale za to iPhone poza ryskami na rogu obudowy nie doznał żadnych uszkodzeń i działa nadal.
Czy jakaś Nokia lub HTC bo to wytrzymała? Może posiadacze Samsungów, Nokii, HTC czy innych smarftonopodobnych wynalazków sami sprawdzą (na własną odpowiedzialność)? Dzięki takim eksperymentom nikły udział w rynku tych urządzeń mógłby jeszcze bardziej spaść ;-)

Niebawem napiszę troszkę więcej o podniebnych przygodach mojego iPhona...