Stefan po polsku - na wesoło

Jaromir Stefan

Tak, obrałem się jak Jobs. Tak, z szacunku dla niego i jego dzieł. Ale to nie znaczy, że nie mam do tego pewnego dystansu ;-)



Pod zdjęciem dalsze objaśnienia.

Steve Jobs Day 2011 opis

  1. Zarost… Niestety nawet 10 dni to za mało aby mieć zarost w stylu Jobsa. Do tego na szlachetny siwy kolorek woda utleniona nie wystarczy, na zarost jaki miał Jobs trzeba jednak sobie zasłużyć…
    Cena: -7 dni narzekań mojej dziewczyny, +7min. czasu rano więcej.
  2. Czarny półgolf. Bliżej nieokreślona marka „imako”, model „Adam” (dlaczego nie Stefan?). Chyba dokupię ich więcej.
    Cena: 36,00
  3. iPad 1 WiFi 32GB. Zakupiony podczas wyprzedaży po wprowadzeniu iPad'a 2.
    Cena: ~1 300 zł netto
  4. Dżinsy. Marka nieokreślona, ale dobrze leżą. Jak czarny półgolf również zakupione w Obornikach Śląskich.
    Cena: 49,50 zł (chyba przepłaciłem…)
  5. Półbuty sportowe. Jakiś czas temu zakupione na wyprzedaży w Biedronce. Trochę boję się w nich chodzić, ale na tą okazję założyłem.
    Cena: 10,00 zł.


Jak to wszystko zawieszone na Mac Wyznawcy wygląda można zobaczyć w tej okazjonalnej mini-galerii Steve Jobs Day.
A tu można przeczytać o wyprawie rowerowej jakiej celem był zakup czarnego półgolfa.