Nietrafiona ekstrapolacja na iOS…

Nietrafiona ekstrapolacja na iOS…

W ciągu ostatnich kilku dni poznałem kilka ciekawych podejść do urządzeń mobilnych. Najpierw dalszy znajomy po miesiącu używania iPhona stwierdził, że „ludzie dzielą się na tych co mają iPhony i na tych co będą je mieć”. A wcale go wcześniej nie indoktrynowałem ;-)
Trochę dziwniejsze zdarzenie nastąpiło później…



Bliższy znajomy, którego uważam pomimo częstej różnicy zdań na tematy okołoinformatyczne za rozsądnego człowieka opowiedział jak przeraziła go lista uprawnień jakie chciała uzyskać aplikacja na „wrażym” systemie mobilnym. Chciała mi. mieć dostęp do rejestru wydarzeń z możliwością modyfikacji. Czyli np. mogła by kasować lub modyfikować wpisy w liście połączeń czy czytać wiadomości. Też bym się przeraził! No ale ja używam ponoć „ograniczanego” ale za to bezpiecznego iOS.
Za to zszokowała mnie inna rzecz. Co zrobił przerażony znajomy poza odinstalowaniem wspomnianej aplikacji z „wrażego” smartfona? Zakleił przednią kamerę w swoim iPadzie! Serio… Nie pomogły wyjaśnienia, że iOS jest zbudowany znacznie bardziej restrykcyjnie, że API nie dopuszczają niekontrolowanego dostępu do wrażliwych danych czy urządzeń jak kamera lub mikrofon. Aplikacje w iOS nie mogą samodzielnie wysłać SMS czy maila, jedynie mogą przygotować jego treść. Dostęp do kamery czy funkcji lokalizacji nie może odbywać się bez wiedzy użytkownika i zawsze jesteśmy proszeni o zgodę, którą możemy w każdej chwili odwołać. Jeszcze jeden argument o jakim nie wspomniałem znajomemu to to, że Apple ma całą rzeszę „społecznych” kontrolerów. Jago system i API jest rozkładane na czynniki pierwsze przez badaczy szukających dziur, zwykłych nienawistników czy środowisko „Jailbreakerów”. Jeżeli dało by się jakoś obejść zabezpieczenia, czy system miałby jakieś tylne wejścia to z pewnością prędzej czy później fala nienawiści przelała by się przez wszystkie fora, a prawnicy w imieniu użytkowników z USA wszczęli by pozwy zbiorowe aby trochę kasy wyzyskać.
No ale złe wrażenie wywołane przez smartfon z niedorobionym systemem jest czasem silniejsze od argumentów, faktów czy rozsądku.
Teraz może bardziej zrozumiecie moją niechęć do „tabletów z Biedronki” za 200 zł czy „samrtfonów” za złotówkę. Złe doświadczenie z takim sprzętem powoduje podejrzliwe podejście do sprawdzonych i bezpiecznych urządzeń i systemów mi. od Apple.

Ustawienia prywatności w iOS



Informacje okazały się przydatne?
Daj znać znajomym o tym wpisie i zrób to po applowsku ;-)
MacWyznawca udostępnij wpisMacWyznawca udostępnij wpis

blog comments powered by Disqus