Gatekeeper w nowym macOS 10.12 Sierra (beta 1) bez funkcji otwierania programów z dowolnego źródła

Gatekeeper w nowym macOS 10.12 Sierra (beta 1) bez funkcji otwierania programów z dowolnego źródłaWraz z pojawieniem się pierwszej deweloperskiej bety macOS 10.12 Sierra wiele osób (ale nie ja) zauważyło brak w ustawieniach „Ochrona i prywatność” możliwości dopuszczenia otwierania programów z dowolnego źródła (spoza Mac App Store i od niezidentyfikowanych wydawców). Na forach zawrzało.


W tym przypadku nie dojrzałem zmian nie z powodu mojej słabej spostrzegawczości, ale dlatego, że u mnie ta funkcja nadal była i to tak jak ją pozostawiłem przed aktualizacją do macOS 10.12, włączona. Dopiero po instalacji systemu na czysto zniknęła.
Gatekeeper w nowym macOS 10.12 Sierra nie można otworzyć aplikacji z dowolnego źródła

I co z tego? Niewiele.

Wielu „fachowców” już zaczęło wieszczyć zamknięcie komputerowego systemu Apple przed programami niezatwierdzonymi przez firmę lub choć nie pochodzących od zarejestrowanych u Apple deweloperów. Oczywiście takie zachowanie Apple nawet za czasów aroganckiego Jobsa nie mogło mieć miejsca. Otóż śpieszę donieść, że nadal można uruchamiać aplikacje pochodzące z dowolnego źródła, wystarczy zajrzeć do dokumentacji Apple dotyczącej Gatekeeper'a. W macOS 10.12 nic się pod tym względem nie zmieniło.
Gatekeeper w nowym macOS 10.12 Sierra otwieranie aplikacji z dowolnego źródła

Jak uruchomić aplikację pobraną z internetu i niepodpisaną?

Wystarczy (niezależnie od ustawień Gatekeeper'a), zamiast klikać dwa razy na jej ikonie, wybrać z menu kontekstowego (control+klik) „Otwórz”. Pojawi się ostrzeżenie, ale z dodatkowym guzikiem pozwalającym na uruchomienie programu. Raz uruchomiony w ten sposób program nie będzie wyświetlał więcej ostrzeżeń.
Gatekeeper w nowym macOS 10.12 Sierra otwieranie aplikacji z dowolnego źródła
Pamiętajmy, że Gatekeeper sprawdza tylko programy pobrane z internetu. Instalowane z nośników lub serwerów lokalnych nie są sprawdzane, chyba że wcześniej były pobrane z internetu.

Nie ma pewności, czy ta funkcja zniknie z Ustawień również w finalnej wersji, ale nawet jak tak to raczej tylko z pożytkiem dla nas wszystkich. Przy okazji warto wspomnieć (o czym już rozmawialiśmy w podcaście Pear 2 Pear #47), że Apple złagadza restrykcje dotyczące dostępu programów do funkcji iCloud. Otóż już niebawem nie będą one musiały spełniać restrykcyjnych wymogów Mac App Store i być w nim umieszczone. Wystarczy, że będą podpisane przez zarejestrowanego u Apple dewelopera. To bardzo duże ułatwienie.

 




blog comments powered by Disqus