Wyciskanie obłoczka, czyli optymalizacja iCloud

Wyciskanie iCloud
Apple dał nam za darmo obłoczek o pojemności 5GB. Czy to dużo czy mało każdy z nas się przekona za jakiś czas. Jak wydusić maksimum z naszego obłoczka i co tak naprawdę w nim jest postaram się teraz Wam przybliżyć dość szczegółowo.



iCloud
to wbrew pozorom dość zagmatwana sprawa...
Wiemy, że się w nim mieszczą usługi już znane z „dawnego” mobile.me:
Poczta, czyli klasyczne konto pocztowe imap. Jego objętość jest liczona na naszym koncie iCloud. Co ciekawe nie udało mi się stwierdzić doświadczalnie szukając w dokumentacji czy poczta z naszych dodatkowych kont iCloud jest liczona (jej objętość) w koncie głównym. Eksperymenty wykazują jakby nie była i miała własne 5GB do „zaśmiecenia”.
Kontakty, Kalendarze i Notatki. Apple ma gest i ich objętość (zresztą raczej niewielka) nie jest odejmowana z naszego konta.

Nowości, które nie rozpychają się w naszym obłoczku:
Strumień zdjęć, czyli do 1000 naszych zdjęć z tym, że zdjęcie jest przechowywane przez maksymalnie 30 dni. W tym czasie aby je zachować musimy zapisać je w jakimś naszym urządzeniu z iOS lub komputerze. Te zdjęcia nie zajmują miejsca w naszej chmurce.
Zakupione, czyli programy, książki i pewnie niebawem muzyka zakupione lub zainstalowane za darmo na jakimś z naszych urządzeń mogą być poobierane automatycznie lub na żądanie na jednym z maksymalnie 10 urządzeń przypisanych do naszego konta iTunes/App Store. To też nie jest odejmowane z pojemności naszego konta w iCloud.

A teraz nowości, które (razem z pocztą) mogą pożerać nam najwięcej miejsca:
Są to funkcje o największym potencjale, zwłaszcza jak zostaną powszechnie wdrożone przez twórców aplikacji:
Archiwum iCloud, czyli kluczowe dane i parametry naszych programów i ustawień (również systemowych). Do tej pory dane te było można zachować tylko na komputerze, teraz po włączeniu tej funkcji są zapisywane w naszym prywatnym obłoczku u Apple pożerając jego objętość. Obecnie tu są największe szanse na optymalizację.
Dokumenty i dane. To pewna nowość i bardzo wartościowa funkcja iCloud. Dokumenty jakie stworzymy w jednym z naszych urządzeń są synchronizowane i zapisywane w obłoczku i automatycznie dostępne i aktualizowane w naszych innych urządzeniach. Czyli możemy np. zacząć przygotowywać prezentację w Keynote na iPhone, wzbogacić w MacBooku, a doszlifować i prezentować w iPadzie. Te dokumenty też ujmują nam przestrzeni na naszym głównym koncie iCloud.

Teraz trochę to tym jak najdłużej zadowolić się darmowymi 5GB, czyli optymalizacja:
Jak już wspominałem najwięcej oszczędzimy na Archiwum iCloud.
Co jest archiwizowane? Wszystkie dane jakie programy umieszczają w swoim prywatnym katalogu Documents i Library/Preferences. Czyli jeżeli programista nie stosował się do zaleceń Apple mógł umieścić tam sporo śmieci, które nie są ważnymi danymi indywidualnymi użytkownika nie dającymi się odtworzyć samoczynnie przez aplikację.

Metoda pierwsza i drastyczna: nie włączać!
Jeżeli do tej pory radziliśmy sobie robiąc archiwa za pomocą iTunes i nie cierpliśmy z tego powodu zbytnio, możemy nadal przy tym pozostać. W miarę systematyczne archiwizowanie „iPhonów” jest ważne nie tylko przy zmianie na inny egzemplarz. Ważne jest przy ew. kłopotach z systemem lub zaginięciu urządzenia (zagubione urządzenie możemy zdalnie „wyczyścić” za pomocą funkcji Find My iPhone) albo oddania go do serwisu. Teraz gdy synchronizację i archiwizację naszych iUrządzeń w iTunes możemy przeprowadzić bezprzewodowo po WiFi w sieci lokalnej, takie archiwizacje stają się wygodniejsze. Trzeba mieć też na uwadze, że dane (i archiwa) w naszym komputerze mogą być mniej odporne na awarie niż na serwerach za miliardy dolarów gdzieś w Północnej Karolinie, ale jeżeli systematycznie używamy Time Machine to powinno wystarczyć dla poczucia bezpieczeństwa.

Jeżeli jednak chcemy obyć się bez komputera lub spodziewamy się nie mieć do niego przez dłuższy czas dostępu lub chcemy się zabezpieczyć dodatkowo (przy włączonej archiwizacji iCloud nadal możemy wymusić archiwizację w iTunes), to archiwizacja w chmurze jest bardzo pożądana. Pozwala też np. już w salonie zaraz po rozpakowaniu nowego nabytku przygotować go do pracy odtwarzając archiwum z iCloud (jeżeli w danym salonie mamy dostęp do WiFi) +10 do lansu ;-)

Jak zapanować nad naszym archiwum?
Wchodzimy w ustawienia, tam znajdujemy iCloud. Dalej: Dysk i archiwum (2) i sprawdzamy czy Archiwum iCloud jest włączone.

IMG_1200IMG_1201IMG_1205

Następnie wybieramy archiwum konkretnego urządzenia (jeżeli mamy więcej niż jedno iUstorjstwo w tym koncie) i sprawdzamy jakie programy rozpychają się w naszym archiwum. Początkowo są wyświetlane najbardziej archiwożerne programy, resztę możemy wyświetlić pukając w Pokaż wszystkie programy.

IMG_1206iMg_1208IMG_1207

Teraz już tylko od naszej woli i rozsądku zależy, dane jakich programów będziemy chcieli zabezpieczyć w iCloud.
Najwięcej zazwyczaj zajmują zdjęcia i filmy. O ile do 1000 zdjęć przez maks. 30 dni jest za darmo i poza limitem GB przechowywane w Strumieniu zdjęć, to filmy przez nas nagrane już nie. Jeżeli jednak ważne fotografie i filmy zawsze zgrywamy do komputera, to można na „Rolce…” sporo zaoszczędzić.
Dalej trzeba przemyśleć czy program lub gra przechowuje jakieś bardzo ważne informacje (dla niektórych stan gry może być ważniejszy od pisanej pracy doktorskiej) i czy aby nie udało by się tych danych odtworzyć. Np. Facebook czy Twitter poza danymi logowania i „skeszowanymi” wpisami raczej nic ważnego nie trzyma lokalnie.
Z biegiem czasu programiści zaczną bardziej rozsądnie korzystać z archiwizowania danych (do czego Apple zaczął ich bardzo namawiać). Apple zaleca aby nie archiwizować danych, które da się w jakiś sposób automatycznie dotworzyć np. archiwalne wpisy na Twitterze raczej nie muszą być „utrwalane”.

Teraz krótko o dokumentach w iCloud.
Na razie programy (raczej programiści) dopiero zaczynają odkrywać te dobrodziejstwo iCloud. Zapisywanie i synchronizowanie dokumentów w iCloud wymaga pewnych modyfikacji w kodzie programu (np. rozwiązywanie konfliktów gdy ten sam dokument zostanie prawie jednocześnie zmodyfikowany na różnych urządzeniach).
Tu raczej wiele nie oszczędzimy, ale możemy zorientować się jakie dokumenty zajmują nam miejsce w obłoczku.
Tak samo jak Archiwum iCloud, zapis Dokumentów i danych w iCloud możemy wyłączyć całkiem lub zablokować tylko synchronizację przez sieć komórkową (1). Programy normalnie zapisujące swoje dokumenty w iCloud po jego zablokowaniu zaczynają je przechowywać tylko lokalnie. Wchodzimy w Dysk i archiwum (2), Zarządzaj dyskiem, wybieramy z listy Dane i dokumenty aplikację, której dokumenty chcemy zobaczyć.

IMG_1201IMG_1203IMG_1204

Z tego poziomu możemy skasować dokumenty, ale UWAGA! Zostaną usunięte ze wszystkich urządzeń, które są do tego konta przypisane i synchronizowały ten dokument z iCloud.
O tym jak w praktyce działa synchronizacja dokumentów w iCloud postaram się napisać niebawem. Na razie działa nadspodziewanie sprawnie i szybko.