iPhone+Rower+GPS=frajda ;-)

iPhone Rower
Muszę się przyznać, że poza siedzeniem z MacBookiem czy iUstrojstwami jeżdżę rowerem… Są to najczęściej przejazdy celowe (na pocztę, do klienta, na zakupu), czasem turystyczne, ale niezbyt dalekie (na pocztę mam jakieś 9km w jedną stronę). W poprzedni piątek postanowiłem wybrać się dalej (podróż koleją w to miejsce zajęła by mi jakieś 4h z przesiadką i kosztowała z 30 zł - rowerem to tylko ~70km ;-))



A w ten piątek wyczyn powtórzyłem. Tym razem we współpracy z Navigon Navigatorem EU w iPhone 3GS znaleźliśmy krótszą i lepszą drogę. Poprzednio dałem się wpuścić w spore odcinki piaszczystych leśnych dróg, teraz umiejętnie zmieniając profil trasy w Navigatorze z „Rower” na „Motocykl - krótka” i odwrotnie miałem tylko jakieś 1km piasków po drodze, a i trasa okazała się o dziwo krótsza…

Oto trasa jaką przejechałem (Endomondo)

W podróży poza ww. Navigonem używałem Endomondo, który zapisywał drogę. Przejazd zajął mi (ten ostatni) tylko 2h i 38 min. co było miłym zaskoczeniem bo tydzień wcześniej jechałem około 3,5h.

Nie mam uchwytu do iPhona na rower (i na razie jakoś boję się w taki zainwestować, bo czasem trafiam na niezłe wertepy takie, że aż zęby dzwonią, a iPhone nie ma zębów - ma szybkę) więc używam z powodzeniem opaski na ramię. iPhone w etui naramiennym „zawinięty” na rękawek T-shirt'a dobrze się trzyma i jest do niego dość łatwy dostęp. Na mapę spoglądam sporadycznie bazując na komendach głosowych. Poza uchwytem naramiennym i słuchawkami w długą drogę koniecznie należy wziąć jakiś zasilacz akumulatorowy. Osobiście zdecydowanie polecam zewnętrzne akumulatory z USB, a nie „plecki” ze względu na uniwersalność zewnętrznych zasilaczy akumulatorowych, ich pojemność i to, że nie zmieniają gabarytów iPhona.
Podczas drogi stale pracował odtwarzacz „Muzyka”, Endomondo (w tle) i Navigon. Muszę przyznać, że wcześniej nie wiedziałem o możliwości jednoczesnej pracy dwóch programów korzystających z GPS. Jednak ograniczenie dotyczy tylko możliwości pracy jednego programu w tle i nie ma znaczenia czy to VoIP, GPS czy ściąganie danych, podczas gdy drugi program pracuje normalnie („Muzyka” jako proces - aplikacja systemowa się nie liczy), a jednoczesny dostęp do danych GPS jest możliwy bez ograniczeń (w końcu to odczyt danych, a nie zapis).
Przez te prawie 3h udało mi się nie skorzystać z dodatkowego zasilania, ale gdybym jechał o 30 min dłużej już by się bez wsparcia zewnętrznego akku nie obeszło. Przez 2h i 38 min. ze 100% pozostało tylko 17% akku (już na czerwono), ale i tak uważam to za niezły wynik jak na cały czas grającą muzykę i dwa „gadające” programy GPS w tym jeden co jakiś czas wysyłający coś przez net. Z ekranu co prawda korzystałem może w sumie tylko z 10-15 min.
Po już kilku takich wycieczkach zdecydowanie mogę polecić iPhona jako kompana w długiej rowerowej podróży - sprawdza się „w boju” ;-)

Zrzut ekranu 2011-10-2 o 20.30.41

A! Zalecam jeszcze wzięcie jakiegoś prowiantu i picia. O ile picie miałem to liczyłem, że w prowiant zaopatrzę się po drodze. Niestety większość wiejskich sklepików w sobotę po południu była zamknięta, a jak jechałem przez Prusice to głód mi jeszcze nie doskwierał ;-)