Czystość! Czyli iPure: kosmetyki dla produktów Apple (i nie tylko)

iPure
iPure wzbudziło moje zainteresowanie jak wszystkie produkty przeznaczone dla urządzeń Apple. Najpierw była to ciekawość „gadżeciarska”, potem zainteresowanie zwiększył szczegółowy podział na rodzaje powierzchni jakie dany iPure czyści. Na koniec aspekt ekonomiczny (niezły stosunek ceny do pojemności) zadecydował, że przetestowałem go „na sobie”.



UWAGA! KONKURS Z NAGRODĄ RZECZOWĄ iPure!

Oczywiście nie „na sobie” w sensie dosłownym, a na własnych urządzeniach od Apple ;-)
Z racji jednej z moich działalności, jako lokalny ISP (dostawca internetu) często z moim białym MacBookiem chodzę w różnie dziwne miejsca jak poddasza, strychy czy nawet dachy. Oczywistym jest, że brudzi się mój „białasek” mocno z tego powodu. Co jakiś czas przeprowadzam więc akcje gruntownego doczyszczania. Do tej pory używałem różnych środków od specjalnych komputerowych po domowe i „partyzanckie” (np. spirytus). Spisywały się różnie, a do niektórych plam i przebarwień już musiałem się przyzwyczaić.
Wspominałem o podziale iPure na środki do różnych powierzchni.
Photo 03-23-2013-15.18.57
iPure jest dostępny w trzech wersjach:
  • do plastiku,
  • do szkła (ekranów),
  • do aluminium.
Domyślacie się, że na „pierwszy ogień” poszedł środek do czyszczenia plastiku i szkła (ekranów).
Moje testy uwieczniłem na filmie, który zamieściłem niżej w tym wpisie.
Czyszczenie okolic klawiatury i jej samej przyniosły szybki (w porównaniu do poprzednich „akcji”) i bardzo dobry efekt. Jednak najmilej zaskoczony byłem faktem doczyszczenia żółtawego nalotu na „wydechu” systemu chłodzenia MacBooku (te kratki z tyłu). Przedtem mi się to nie udawało. Z rozpędu wyczyściłem też dwa iBooki. Jeden przez ponad rok stał otwarty przy „warsztacie” mojej dziewczyny obok lutownic i podobnych urządzeń (tu jest wyjaśnienie co Ona tam robi). Drugi podobnie, ale u mnie w „biurze” pracował jako serwer dla kamer IP. Oba dało się doczyścić. Tak samo zasilacz do MacBooka leżący kilka lat na podłodze pod nogami - to był prawie szok! Oczywiście rysy odpryski i stłuczenia nie zniknęły ale brud z nich tak. Trzy brudne komputery i zasilacz, a środka ubyło może z 3-4mm. Należy zaznaczyć, że opakowania zawierają 125ml środka czyszczącego. To sporo.
Środek do ekranów też dał radę i sprawnie usunął kurz, owadzie kupy i inne zabrudzenia. Dość wolno odparowuje ale dzięki temu nie pozostawia rozmazanego brudu na czyszczonej powierzchni. Tym samym środkiem doczyściłem ekran w iPadzie z powodzeniem.
Największą ciekawość (choć akurat mam najmniej urządzeń, które bym nim czyścił) wzbudził środek do aluminium.
Ma on dość intensywną woń. Dołączana jest też do niego ściereczka. Wyczyściłem nim mojego iPad'a i znacznie po tym zabiegu odmłodniał. Wygląda na to, że zgodnie z opisem producenta są w nim jakieś magiczne środki konserwujące powierzchnie z aluminium.
Photo 03-23-2013-15.06.09
Więcej o tych środkach możecie powiedzieć się ze strony produktu: i-Pure.pl

A niebawem odbędzie się konkurs z nagrodą w postaci jednego ze środków iPure… nie przegapcie ;-)


Zobaczcie mój test środków iPure na filmie. Zaznaczam, że dubli nie było ;-)