Po imprezie czyli: iPhone 5c i 5s i inne nowinki…

iPhone 5c iPhone 5s

Wczoraj odbyła się długo wyczekiwana konferencja Apple na której jak się spodziewaliśmy, zostały zaprezentowane dwa nowe modele iPhonów i oficjalnie nowy iOS 7.



I to w zasadzie były wszystko z nowości. Tak jak rok temu Apple nie zdecydował się za jednym zamachem wprowadzać nowych iPhonów i iPadów jednocześnie. Większość z tych nowości już zostało dość dokładnie oplotkowanie i się potwierdziło, choć były drobne zaskoczenia.

Co mnie zaskoczyło?
  • Brak informacji o aktualizacji iWork i iLife oraz brak informacji o terminie wprowadzenia iWorks Web. To, że będą dla nowych urządzeń te aplikacje za darmo już gdzieś wyciekło, bo w iOS 7 pojawiły się narzędzia wspierające taką możliwość.
  • Sześćdziesięcioczterobitowy układ A7. Był wspominany w plotkach ale raczej z czasem premiery na połowę przyszłego roku. A tu bum! Mamy go teraz.

Teraz o czym się dowiedzieliśmy:
iWork i iLife (bez GarageBand co jest dość interesujące) dla iOS będzie dostępne do pobrania za darmo dla każdego nowego urządzenia.
iOS 7 zostanie udostępniony 18 września (za tydzień). Wersja Golden Master jest od wczoraj dostępna dla deweloperów razem z XCode 5GM. Można już przesyłać do Apple programy i aktualizacje dla iOS 7.
iPhone 5c czyli plastikowy… Okazało się, że „c” nie pochodzi od „cheap” jak tani lecz od „color”. Amerykańskie ceny bez umowy to 549$ za 16GB. Jest też wersja 32GB, nie ma 64GB. Czyli można się spodziewać cen na poziomie iPhona 4s do tej pory.
Co ma w środku:
W zasadzie jest to (po tym co wiemy z oficjalnej specyfikacji) iPhone 5 z ciut lepszą kamerą FaceTime (większa czułość przy słabym oświetleniu) w obudowie z wysokiej jakości plastiku. Apple chyba chce udowodnić, że plastikowe urządzenia też mogą być porządne i nie trzeszczeć bo w środku ten „plastikowy” iPhone ma sporo solidnego metalu. Widać to na filmach z linii produkcyjnej jakimi chwali się Apple.
iPhone 5s… tu odwrotnie: obudowa się nie zmienia (poza wprowadzeniem nowego złotawego koloru dla wszystkich pojemności 16-64GB) za to bebechy zmieniają się bardzo mocno:
Nowy oczywiście zaprojektowany przez Apple układ A7. Wiemy o nim na razie, że zawiera w pełni 64-bitowy procesor (standard ARM został rozszerzony do 64 bit. jakoś rok temu). Oczywiście i A7 i iOS 7 mogą jednocześnie wykonywać kod 32- i 64-bitowy (jak OS X). XCode 5 już wspiera generowanie kodu 64-bitowego co potwierdzam obrazkiem z ustawień opcji kompilacji programu w nim robionym poniżej.

arm64bit XCode5

Dla wyjaśnienia: kod armv7 jest dla układów A4 (iPhone 4 i iPad 1), armv7s to A5-A6 (iPhone 4s, 5, 5c iPad 2 i nowsze), wcześniejsze iPhony (przed 4) wymagają kodu armv6. Czyli już teraz mieliśmy w aplikacjach kod optymalizowany dla różnych architektur ARM (tak zwany „fat binary”).
Według zapewnień Apple, A7 jest szybszy od A6 dwa razy. Ma też nowy jeszcze wydajniejszy układ graficzny i nadal (prawdopodobnie) pozostaje dwurdzeniowy ale z podwójnymi zestawami rejestrów. Apple ma teraz do dyspozycji jako jedyny: 64-bitowy procesor dla urządzeń mobilnych i dodatkowo 64-bitowy system „mobilny! Niech inni mnożą sobie ilość rdzeni i taktowanie zegara ale poza większym zużyciem baterii to niewiele osiągną. Już sobie wyobrażam jak iPhone 5s w kodowaniu wideo 9-krotnie przegania mojego nowiutkiego MacBooka Air z i7 (patrz mój tendencyjny test prędkości) ;-)
A7 to nie jedyna nowość w środku iPhona 5s. Kolejna nowość jest dość oryginalna:
M7motion coprocessor. Na razie wiemy o nim to, że został opracowany specjalnie przez Apple i zawiera akcelerometr, żyroskop i kompas w jednym. Niby nic nowego… ale Apple podaje, że będzie mógł pracować cały czas, a nie jak teraz „na żądanie aplikacji”. Czyli iPhona 5s tak jak rożne „opaski” będzie mógł non-stop zbierać informacje o naszej aktywności ruchowej. Dodatkowo wspierać to będzie specjalne API. Wg mnie chodzi o to, że informacje będą zbierane przez system i aplikacje typu „fitness” nie będą musiały pracować non-stop aby mieć dostęp do informacji o np. naszej całodziennej aktywności. Odczytają to sobie z systemu gdy zostaną uruchomione. API „motion” będzie też rozpoznawać rodzaj naszych ruchów. Dowie się czy jedziemy rowerem, biegniemy spacerujemy siedzimy, jedziemy autem. Już widzę setki nowych programów dbających o naszą linię i sprawność ;-) Taki układ wydaje się być idealny dla hipotetycznego zegarka od Apple… [dowiedz się więcej o koprocesorze M7]
Kolejna nowość to aparat i jego otoczka.
Wiedzieliśmy, że dostanie on nową dwukolorową lampę błyskową i że ma ciut inną optykę. Teraz wiemy, że nadal ma 8 megapikseli i 5-elementowy układ optyczny ale dzięki większej matrycy jego jasność zwiększyła się z f2,4 do f2,2. To nie koniec. Dwie różnokolorowe diody zapewniają znacznie lepsze odwzorowanie kolorów przy wykonywaniu zdjęć z „lampą”. Zaskoczeniem (bardzo miłym) dla mnie było wprowadzenie nagrywania wideo HD 720p nie 60 lecz aż 120 klatek na sekundę! Suuuper! No i tryb ciągłego robienia zdjęć: 10 zdjęć na sekundę w pełnej rozdzielczości i możliwość wybrania z takiej serii najlepszego (najlepszych ujęć). Też wspaniała sprawa.
Na koniec przewidziany w plotkach i wyciekach ale jednak smaczek: czytnik linii papilarnych! To jest nowość o wielkim i na razie trudnym do ogarnięcia potencjale. Czytnik umieszczony w klawiszu Home działa „po applowsku” czyli bez wymuszania jakiś specjalnych zachowań. Rozpoznaje nasze palce nieważne w jakim kierunku je przytkniemy (normalnie czy np. „do góry nogami”). Dodatkowo metalowy pierścień pozna czy to jest dotyk palca czy przypadkowego przedmiotu. Nadal klawisz Home jest „wciskalny” ale skanowanie linii papilarnych następuje po dotyku (właśnie po to jest ten pierścień) bez konieczności wciskania. Na razie brak informacji o API czytnika linii dostępnym dla programistów. Pewnie będzie aktualizacja jak z mapami w iOS 6.1 za czas jakiś.
Trochę zaskakująca jest mała różnica w cenie (100$) między modelem 5c i 5s. Choć wyczuwam tu chytry zabieg Apple. Technomaniacy, gracze, korporacje i amatorzy dobrych zdjęć wybiorą 5s raczej na pewno, a osoby mniej przykładające uwagę do specyfikacji mogą zostać zauroczone kolorami 5c i jednak zawsze trochę niższą ceną przy bardzo dobrych wciąż parametrach.

Ciekawym zabiegiem jest też usunięcie z oferty iPhona 5 a pozostawienie 4s okrojonego do 8GB (jedyny model z 3,5" ekranem i jedyny którego polską cenę już znamy: 1699 zł za 8GB). Na razie nie wiemy kiedy nowe iPhony pojawią się w Polsce. Za naszą zachodnią granicą będą już dostępne 20 września w cenach jak na obrazku:

iPhone 5c iPhone 5s

Na koniec linki do oficjalnych specyfikacji nowych iPhonów:
iPhone 5c
iPhone 5s
oraz Link do wideo z oficjalnej prezentacji.

A tu nasze Jabłecznikowe opinie na gorąco podczas samej prezentacji.

Wyczuwam, że jeszcze w październiku możemy spodziewać się kolejnej prezentacji tym razem z iPadami, noiwymi wersjami iWork i iLife oraz 10.9

Aaaa! Jeszcze jedna rzecz! W nowym iOS 7 pojawiły się nowe dzwonki i dźwięki alarmów ;-)
Oto one: