Apple jest litościwe dla „konkurecnji”…

Zrzut ekranu 2012-10-23 o 20.57.46

Dzisiejsza konferencja Apple była inna pod wieloma względami. Była w większej sali. Była transmitowana na żywo. Pokazano na niej zdecydowanie więcej nowości niż zazwyczaj na jednej imprezie… i potrafiła nas zaskoczyć (coś tam się udało im utrzymać w tajemnicy).



A w czym przejawia się litość Apple dla konkurencji? Ano w cenie iPada mini… jak by był z 50 dolarów tańszy „konkurencja” straciła by ostatnią tabletową niszę. Choć teraz i tak pozostała jej już tylko tabletowa, plastikowa tandeta z nieproporcjonalnymi ekranikami 7", po 200$…

Wracając do konferencji. Tim Cook pochwalił się kilkoma bardzo imponującymi liczbami z wieloma znaczącymi zerami, w tym oszałamiającą liczbą 100 000 000 sprzedanych iPadów (przez 3 lata), ogromną szybkością aktualizacji do iOS 6 oraz nieprzerwanym przewodzeniem w rynku komputerów osobistych w USA od kilku lat. Potem Cook potwierdził, że nadal Apple bardzo przykłada się do edukacji. Lada chwila pojawi się nowa wersja iBooks i iBook Author. A to nie był koniec wsparcia dla segmentu edukacji…
Potem na przekąskę poszły MacBooki Pro Retina 13", których w zasadzie się wszyscy spodziewali (choć nieznane były ich dokładne parametry). Następnie podrasowaniu uległ Mac mini (szybszy procesor, lepsza karta graf., więcej pamięci). Ale prawdziwą nowością i sporym zaskoczeniem (tylko parę plotek się wcześniej pojawiło) był całkiem nowi iMac! Ogromne wrażenie robi jego nowa obudowa. Ekran wypełnia prawie całą powierzchnię, jest znacznie cieńszy (nie ma też przestrzeni między szybą, a wyświetlaczem gdzie zbierał się kurz i zamieszkiwały robaczki). Pozbawiono go napędu optycznego (i słusznie) oraz złącza FireWire (można dokupić adapter). Ma za to dwa złącza Thunderbold. Dostał mocniejszy procesor i kartę graficzną oraz na „dzień dobry” dwa razy więcej RAM (8 GB). Cały czas mowa o najtańszym modelu 21". Interesującą nowością jest też Fusion Drive (dostępny jako opcja w 3 droższych modelach). Jest to połączenie dysku mechanicznego z osobnym dyskiem SSD 128GB. Nie jest to taka hybryda jak np. Seagate Momentus XT działająca na poziomie „sektorów” dysku. Fusion Drive obsługiwany jest programowo i decyduje jakie programy czy pliki z danymi przenieść do pamięci SSD. To mi się naprawdę podoba…
Gdy prelegenci powrócili do iPadów wszyscy czekali na iPada mini… A tu bum! Na pierwszy ogień poszedł iPad „maksi”… Pokazano iPada 4 z procesorem A6X, ma jak A6 znany z iPhona 5 dwa rdzenie obliczeniowe, ale za to 4 (o jeden więcej) graficzne. Oczywiście pojawiło się też złącze Lightning. Do kompletu iPad 4 dostał nowe WiFi (a/b/g/n 2,4 i 5GHz) oraz bardziej „światowe” LTE (obsługuje pasma Plusa/Polsatu ale Aero już nie). Ceny w zasadzie bez zmian (od 499$, u nas 2199 zł z VAT).
Na deser pokazano iPada mini. Generalnie wygląd zgodny z plotkami i przeciekami. Ekran ma znane proporcje i rozdzielczość z iPada 2 (1024x768 piksli) ale jest oczywiście mniejszy: 7,9". Procesor też jak w iPadzie 2: A5, lecz kamery już lepsze (takie jak w iPadzie 3/4) no i obowiązkowe teraz złącze Lightning.
W sprzedaży u nas i w wielu innych krajach pojawi się 2 listopada, zapisy już w ten czwartek. Polska cena za podstawową wersję WiFi 16GHz 1449 zł z VAT. W przeciwieństwie do obecnie sprzedawanych iPadow 2 są dostępne wersje 16, 32, i 64GB, WiFi oraz LTE (LTE powinno u nas działać z większością operatorów - pasmo 1800 i 850MHz). Szczegóły są już na stornach Apple.

Fajnie oglądało się konferencję na żywo. Fajnie, że o nietypowej porze roku pokazali nowe komputery. I fajnie, że potrafili nas jeszcze czymś zaskoczyć…
Dla tych co nie oglądali a by chcieli sami zobaczyć link do nagrania (już jest dostępne).