Między Apple a „konkurencją” olbrzymia przepaść, w konferencjach też…

Prezentacja Apple
Wiem, że aby opracować i wdrożyć do produkcji wspaniałe i dopracowane produkty potrzebne są pieniądze (poza pomysłami), duże pieniądze… Ale aby zrobić porządną prezentację produktu nie trzeba wydawać milionów. Trzeba się za to dobrze przygotować.



Jobs'a nie ma już wśród nas, a prezentacje Apple nadal są perfekcyjnie przygotowane. Nie będę teraz pisał o tym co pokazują, ale jak. Wszystko jest dopracowane, scenariusz, scenografia, światła, kamery, sprzęt. Obraz z urządzeń w „magiczny” sposób trafia prosto na ekran. Realizator obrazu i dźwięku panuje nad sytuacją. Mówcy nie czytają z kartek i promptery też nie rzucają się w oczy (pewnie wcale ich nie ma). No wszystko jest na najwyższym poziomie…

A konkurencja?
Miałem niedawno okazję zobaczyć transmisję prezentacji produktów Nokii, ponoć bardzo ważnej dla niej, wręcz decydującej o dalszym istnieniu firmy… I co? TRAGEDIA! Scena ja u nas na wiejskim festynie (ekran trochę większy). Światła jak podczas potańcówki na weselu. Kamerzyści pokazujący co dzieje się na ekranach (zamiast transmisji z urządzenia). Połączenia, które nie działają… Co jakiś czas w kadrze pojawiał się koniec sceny i jacyś ciekawscy obok. No jak tak można? I to robi firma, która pokazuje (zresztą nie najgorsze) produkty mające ją „uratować”? Do tego wpadka z oszukańczymi reklamami…

Sami porównajcie:
Prezentacja Apple (warto obejrzeć do końca razem z koncertem)
Prezentacja Nokii

Zrzut ekranu 2012-09-13 o 14.43.17Zrzut ekranu 2012-09-13 o 14.42.08

No i jak wrażenia? ;-)