Raz na 7 lat czyli MacBook Air 2013

MacBook Air mid 2013
Jak już może zauważyliście stałem się nagle posiadaczem nowiutkiego MacBook Air 13". Nagłym bo Apple przyśpieszyło decyzję zapowiadając, że najnowszy XCode 5 (oprogramowanie dla deweloperów), którym będzie się pisać programy dla iOS 7 wymaga OS X 10.8, a mój stary MacBook 2007 już temu systemowi nie podoła…



Na takie ponaglenie ze strony Apple przygotowywałem się psychicznie, a zawłaszcza finansowo od ponad roku więc nie było to bardzo wielkim szokiem dla mnie.

Dlaczego MacBook Air?
  1. Przywykłem już do przenośnych komputerów (choć mało podróżuję chyba, że z biura do salonu ;-))
  2. MacBook'i Air są ciągle najtańszymi przenośnymi komputerami Apple.
  3. Lubię ekrany 13"
  4. Air mają wyższą rozdzielczość niż MacBook Pro 13"
  5. Nie potrzebuję Retiny (w zasadzie z odległości od ekranu w jakiej pracuję nie widzę różnicy).
  6. Przywykłem do dysku SSD.
Zastanawiałem się nad iMac ale pomimo czterordzeniowego procesora z powodu zwykłego dysku jego „czas reakcji” pozostawał baaardzo wiele do życzenia. Oczywiście w zadaniach typu rendering pokonał by Air'a ale rendering nie jest moim najważniejszym zajęciem. Dodatkowo wymiana dysku w iMac 21" na SSD jest albo droga albo prawie niemożliwa.
Mac mini też kusił przez chwilę ale sumując koszty wypadał tak sobie: komputer + SSD + magiczny gładzik + klawiatura + monitor (taki zwykły nie Apple) i prawie sześć tysięcy się zbierało…

Teraz: który Air.
13" (już pisałem dlaczego) ale CTO (konfiguracja na zamówienie). 8GB RAM i procesor i7 1,7GHz bo tego się już nie zmieni (i jakoś zegar 1,3GHz przy i5 pomimo niezłych wyników mnie nie przekonywał). Dysk 128GB bo przez 7 miesięcy pracowałem na SSD 60GB i sobie radziłem (mam serwer QNAP'a w sieci domowej). Dodatkowo pamięć masowa (w zasadzie nazwa dysk już nie pasuje) to jedyna rzecz jaką można w nim w przyszłości dość łatwo wymienić.

Zamówiłem wymarzonego Air'a w polskim Apple Store we czwartek 20 czerwca (10 dni po premierze). W sobotę zamówienie uzyskało status „gotowe do wysyłki” znaczy wlutowali RAM i procesor ;-)
W poniedziałek przesyłka ruszyła… ku mojemu zaskoczeniu prosto z Chin kurierem TNT. Wg spedytora i Apple planowany czas doręczenia 1-3 lipca. W środę dotarła do Holandii. W czwartek wieczorem do poznania i okazało się, że do mnie (pod Wrocław) już w piątek (w sumie 5 dni zamiast zapowiadanych 8-9).
Moją radość z „unboxingu” możecie zobaczyć tu: MacBook Air 13" Mid 2013, Village unboxing ;-)

MacBook-Air-mid-2013-przenosiny

Niestety przenosin na Air nie mogłem dokonać za pomocą mojej ulubionej metody czyli CCC (Carbon Copy Cloner), a instalowania na czysto nie uznaję. Z pomocą przyszedł Asystent Migracji (ostatni raz używany w 2006 roku). Odtworzyłem dane z dopiero co zrobionej kopii TimeMachine na sieciowym dysku QNAP. Poszło nadspodziewanie gładko. Musiałem tylko zainstalować poprawną klawiaturę z Ż (ż z kropką) pod X bo takiego układu używam „od zawsze” czyli 1992 roku. Potem musiałem uporać się z brakiem klawisza Enter (zamiast niego jakiś kretyn zdecydował się dać prawy nikomu niepotrzebny option [alt]). Załatwił to KeyRemap.
Najtrudniejsze było uruchomienie mojego systemiku generowania storn html i cenniki za pomocą FileMakera, php i MySQL. Wersje Apache (serwer WWW), php i SQL się zmieniły i co za tym idzie inne są też ich ustawienia. Walka z preferencjami, szukanie informacji, zmiana kodowania znaków w SQL zajęła mi ponad 7h (cały czas na baterii), a na koniec system podawał, że mogę jeszcze pracować 5 godzin! Czyli obietnica 12 godzin pracy na jednym ładowanie nie jest na wyrost (ciekawe o ile się to zwiększy wraz z wg Apple „super oszczędnym i wydajnym” OS X 10.9)

MacBook-Air-mid-2013-bateria

Komputer uruchamia się koło 9 sekund pomimo kilku usług włączonych na stałe (serwer WWW, php, MySQL itp.) Prędkość reakcji jest świetna. Mail (w którym mam około 85 tysięcy maili) uruchamia się około 4 sekund. Na MacBooku C2D 2,16GHz z dyskiem SSD na SATA I robił to około 50 sekund!
Czemu nowe MacBooki Air zawdzięczają swoją wydajność i szybkość reakcji? Po części nowym procesorom Intela: Haswell i5 1,3GHz w konfiguracjach podstawowych lub i7 1,7GHz w CTO oba z nowymi wbudowanymi układami graficznymi HD 5000. Ale chyba najważniejszy dla tak dobrej szybkości reakcji i komfortu pracy jest „dysk” SSD pierwszy raz w seryjnych komputerach przenośnych podpinany nie przez magistralę SATA lecz PCIe (podobny patent będzie stosowany w nowych Mac Pro). Dysk 128GB w moich testach osiągał odczyt 792MB/s, a zapis chwilami do 600MB/s (średnio 462MB/s)!!! Co więcej wersje 256GB i 512GB mają zapis jeszcze szybszy (do 790MB/s)
Sami zobaczcie:
MacBook-Air-mid-2013-128GB-SSD-Speed2
MacBook-Air-mid-2013-128GB-SSD-Speed1
Kolejną wyjątkową cechą wnętrzności nowego MacBook Air (z zewnątrz poza dziurkami mikrofonów nie różni się niczym od poprzednika) jest pierwszy raz zastosowany system WiFi 802.11ac. Moim zdaniem jest to rewolucja na miarę szybkich „dysków” SSD na PCIe. Oczywiście aby skorzystać z zalet nowego WiFi-ac trzeba mieć Access Point lub router nim zgodny. Ja używam Linksysa z 802.11ac (bo Apple AirPort Extreme nie potrzebuję, mam własny super router).
Praktyczne transfery (przy kopiowaniu z serwera NAS QNAP TS-112) jakie osiągałem są takie same jak przy kablu Gigabit wcześniej czyli odczyt ponad 53MB/s. Zapis sprawdzałem z MacBookiem 2007 podpiętym do routera kablem gigabit (QNAP nie potrafi szybciej niż 35MB/s). Wyszło jeszcze lepiej bo ponad 67MB/s. To są prędkości jak dla dysku podpiętego przez FireWire 800 lub USB 3.0 bezpośrednio do komputera!

MacBook-Air-mid-2013-WiFi-802.11ac-RxMacBook-Air-mid-2013-WiFi-802.11ac-Tx

Choć MacBook Air nie jest maszyną typu „pro” to i tak nie musi się wstydzić wyników osiąganych przez procesor i jednostkę graficzną (zwłaszcza moja wersja z i7). Aż dziwne, że zintegrowana w CPU grafika HD 5000 potrafi zbliżyć się do jeszcze niedawno wiodących kart graficznych w komputerach stacjonarnych. CPU uwzględniając ilość rdzeni „dogania” procesory ze znacznie większym taktowaniem. Takie wnioski wysnuwam z testów za pomocą Cinebench (Maxon Cinema znam jeszcze z Amigi).

MacBook-Air-mid-2013-Cinebench-cpuMacBook-Air-mid-2013-Cinebench-OpenGL

Na koniec jeszcze jedna rzecz jaka mnie bardzo mile zaskoczyła. Temperatura… Air nawet po długim renderingu filmu w iMovie czy testach za pomocą Cinebench gdy słupki procesora (uwaga - są cztery dwa rdzenie po dwa wątki) długo były „na maksa”, jest ledwo letni. Skończą się mokre od potu plamy na udach w miejscu gdzie kładłem komputer…



Informacje okazały się przydatne?
Daj znać znajomym o tym wpisie i zrób to po applowsku ;-)
MacWyznawca udostępnij wpisMacWyznawca udostępnij wpis