Mapy raz jeszcze, czyli nawigacja w iOS 6

NawigacjaiOD6b1-ikska2
Mapy od Apple w iOS 6b1 to gorący temat. Już pisałem o tym ile jest „map w Mapach” i jak jest z tym „3D” teraz czas na nawigację w od Apple.



A jest o czym pisać, bo działają jak na betę1 bardzo przyzwoicie. Ponieważ chciałem w miarę szybko podzielić się informacjami jak to działa, zrobiłem tylko dość niewielki test wybierając się rowerem do pobliskiego sklepu (ale okrężną drogą).

Aby rozpocząć tyczenie trasy pukamy w ikonkę z autkiem przy Pinezce lub „zagiętą strzałkę” przy polu Szukaj. Potem wpisujemy miejsce startu i docelowe. Możemy skorzystać z adresów w naszych Kontaktach.

IMG_3019IMG_3021IMG_3022
Z moich obserwacji wynika, że tyczenie trasy przebiega na serwerze u Apple. Nawet po EDGE jest to bardzo szybkie. Zazwyczaj dostajemy 3 propozycje tras. Ikonką z „poziomymi paskami” możemy włączyć podgląd trasy (ekran po prawej). Gdy się już zdecydowaliśmy pukamy w Początek i iPhone zaczyna nas prowadzić.

IMG_3030IMG_3028IMG_3033
Jak widać nawigacja może pracować w trybie pełnoekranowym lub z „belką”. Działa również w poziomie. Oczywiście mówi po polsku. Głos jest syntetyzowany w iPhone ale bardzo dobrze (jak w Sterowaniu Głosowym).

IMG_3037IMG_3031IMG_3029
Gdy wyjdziemy z Map o tym, że jesteśmy w drodze przypomina nam baner na górze ekranu. Tam też pojawiają się banery z kolejnymi „zwrotami”. Mapa i polecenia nawigacji pokazują się również na „lockscreenie”. Komendy o zwrotach są też wydawane przy zablokowanym iPhone lub gdy Mapy są „w tle”.

IMG_2991
Jeżeli miejscem startu nie jest nasza obecna pozycja to program włączy tryb przeglądania trasy zwrot po zwrocie (turn by turn) przez które przechodzimy przesuwając palcem na lewo lub prawo „drogowskazy”.

IMG_3034
Dane trasy i mapa są pobierane z sieci. Jeżeli jesteśmy w trybie mapy to nie zużyjemy dużo danych. Mapa jest przesyłana w postaci wektorowej, a nie bitmapowej jak w Googlu. Jak widać na obrazku wyżej (licznik wyzerowałem przed wytyczeniem pierwszej trasy) w ciągu 23 minut zabawy (w tym czasie trzy razy wyznaczałem nowe trasy, zmylałem nawigację jadąc inną drogą niż wskazana itp.) zużyłem w sumie 311KB danych (po EDGE). Mam wrażenie, że program pobiera trasę (lub jej spore fragmenty) w monecie jej wytyczenia i potem już zbyt często nie sięga to internetu.
Marudy z „internetem na zdrapki” raczej nie doczekają się trybu Off-line od Apple. Tak jak Siri i Mapy raczej zawsze postaną usługą sieciową. Skąpcy zawsze mogą kupić Navigona czy innego TomToma ;-)

Gdy wybiorę się z nawigacją od Apple w dłuższą wycieczkę do Wielkiego Wrocławia to pozwolę sobie również opisać wrażenia. Ale na razie podczas ćwiczeń „palcem po mapie”, Mapa jako nawigacja robi dobre wrażenie i dowodzi swojej przydatności.