Nie zostawiajcie rowerów „byle gdzie”… zwłaszcza pod lotniskiem

Jak o mały włos, a nie zdetonowano by mojej Damki!
Ku przestrodze… nie zostawiajcie rowerów „byle gdzie” pod terminalem lotniska. Może to skutkować detonacją Waszego bicykla, ewakuacją lotniska i związanymi z tym poważnymi konsekwencjami, a w wariancie optymistycznym mandatem 500 zł. Nie zawsze skończy się pouczeniem ;-)



Rower z racji swojej konstrukcji dobrze nadaje się na bombę rurową, a w torbach, a nawet oponach też jest sporo miejsca na wybuchowe „niespodzianki”. Dlatego nie dziwi profesjonalna i dostosowana do sytuacji reakcja ochrony lotniska na rower pozostawiony bez opieki zbyt blisko terminala.

Nawet jak ścieżki rowerowe urywają się kilkaset metrów przed lotniskiem, nigdzie nie ma oznaczeń gdzie rower można pozostawić, a w zasięgu wzroku nie widać stojaków. Lepiej zapytać obsługi niż narażać siebie i innych na problemy.

Terminal lotniska, stojaki na wozki
Jeden z przykładów miejsca gdzie lepiej roweru nie zostawiać ;-)

Fot. eksplozji: Wikipedia

 


blog comments powered by Disqus