EarPods: rewolucja dźwiękowo-cenowa od Apple

Apple EarPod słuchawki
Dziś w szczęśliwy i okazyjny sposób wszedłem w posiadanie nowych „standardowych” słuchawek Apple, Apple EarPods. Jako najkrótszą recenzję napiszę: nie spodziewałem się, że poprzednie standardowe słuchawki iPhona były takie, jak by to powiedzieć… pospolite.



Nowe słuchawki są jak na Apple przystało dopracowane od pudełka w jakim przyjechały po sposób ułożenia w etui. Właśnie, stosunkowo łatwo zapamiętać ułożenie i bez trudu ponownie zawinąć słuchawki w dołączonym pudełku podróżnym.

Cechy fizyczne.
Słuchawki wydają się większe ale pomimo tego znacznie mniej się je czuje w uszach. Nie dość, że lepiej „leżą” to jeszcze trudniej je „wytrzepać” z ucha. Prędzej mi okulary zaczęły spadać niż słuchawki przy potrząsaniu głową. Specjalnie dla Łukasza, który o to prosił na profilu MacWyznawcy na Facebooku, sprawdziłem czy da się z tymi słuchawkami ułożyć do snu. Da się, słuchawki łatwo nie wypadają i nawet jak się leży na boku uchem na poduszce, nie uwierają. Czuć, że są, ale nie wiąże się to z jakimś dyskomfortem. Zrobiłem to samo z poprzednim modelem. Od razu po przewróceniu się na bok zaczęły uwierać w ucho i to mocno, nie dało się wytrzymać kilku minut.
Pilot jest znacznie większy (już nie pozornie) i zdecydowanie wygodniejszy. Wyraźnie (choć przy użyciu mniejszej siły) wyczuwa się klik. Łatwiej zlokalizować i pilota, i poszczególne klawisze na nim. Nawet zamarzniętymi (wieczory już chłodne, a testy robiłem również podczas jazdy rowerem) paluchami można go swobodnie obsługiwać (co mi się nie udawało ze starszym modelem w chłodne dni). Interesujący jest też brak dziurek czy siateczki na pilocie. Gdyby nie symbol mikrofonu miałbym obawy czy da się przez ten zestaw rozmawiać. Ale daje się.
Więcej o używaniu pilota w słuchawkach od Apple iPhone, iPad.

EarPod pilot 1EarPod pilot 2

Dla ciekawskich: iFixit już rozebrał te EarPods na części pierwsze.

Dźwięk.
Tu jest też duża różnica. Apple nie przesadza pisząc, że EarPods mogą konkurować ze znacznie droższymi modelami słuchawek „otwartych”. Dźwięk jest czysty, basy wyraźne i soczyste ale nie dudniące, takie w sam raz. Średnie i wysokie tony też znacznie lepsze i czyste. Do tego bardzo duże wrażenie robi precyzyjne pozycjonowanie dźwięku. Teraz dzięki dość oryginalnemu umieszczeniu otworów w słuchawkach praca realizatorów nagrań i inżynierów dźwięku nie idzie na marne. Pozycjonowanie dźwięku (instrumentów) jest wręcz wyjątkowe, pod tym względem EarPods przynajmniej dorównują (jak nie przewyższają) słuchawką dokanałowym. Jedyny mały minus w porównaniu do poprzednich to wrażenie, że wiatr podczas jazdy rowerem jakby bardziej słyszalny, za to tło tego dźwięku jest bardziej równomierne. Ale możliwe, że wrażenie większego szumu wiatru było spowodowane tym, że soczysty dźwięk nie wymuszał „podkręcania” głośności i słuchałem muzyki ciszej.

Podsumowując.
To chyba pierwsza rzecz z zapowiadanych przez Tima Cook'a produktów o bardziej umiarkowanej cenie, ale bez kompromisów co do jakości. 129 zł w Apple Store za te słuchawki wydają się ceną aż podejrzanie niską jak na Apple.

A tu mała fotorelacja z rozpakowywania:

EarPod image 1EarPod image 2EarPod image 3EarPod image 4EarPod image 5EarPod image 6



Informacje okazały się przydatne?
Daj znać znajomym o tym wpisie i zrób to po applowsku ;-)
MacWyznawca udostępnij wpisMacWyznawca udostępnij wpis