Zostałem snobem! Czyli mój złoty iPhone 5s ;-)

JKK-zloty-iPhone
Choć są tacy co uważają, że już byłem snobem (jako użytkownik produktów Apple). Może mają rację…
A moje wejście w posiadanie złotego iPhona 5s odbyło się w zasadzie w całkiem przypadkowy sposób.



Mam w zwyczaju zmieniać iPhony jak kończy mi się jedna z dwóch umów abonamentowych czyli mniej więcej co roku. Tym razem skorzystałem z okazji, że mogłem mój drugi numer przenieść (rozpocząć procedurę) z Orange na 5 miesięcy przed końcem umowy. Zbiegło to się z polską premierą iPhone 5s.
W środę (premiera była w piątek) zadzwoniłem do salonu Play gdzie kupiłem poprzedniego iPhona (5) upewnić się czy mogę przenieść już numer i podpytać czy dostaną iPhony 5s w piątek. Nie spodziewałem się dostać informacji (bo zazwyczaj objęte są przed premierą embargiem). Okazało się, że jednak dobrze trafiłem. iPhone 5s już w salonie „czekały” na premierę. Niestety tylko modele 16GB (Apple też nie miał wtedy większych na stanie). Dla żartu zapytałem o to jakie kolory mają. Dowiedziałem się, że wszystkie ale złoty tylko 1 szt. Pani życzliwie zapytała czy odłożyć ;-)
W piątek z wywieszonym językiem pojechałem rano do salonu. Złoty iPhone zgodnie z obietnicą czekał na mnie. Panie moje przybycie odebrały z ulgą, bo już maiły dość odpowiadania na pytania o złotego iPhona, że „jak klient nie odbierze to będzie”. Nie byłem zbyt mocno „napalony” na złotego iPhona, jak by nie było wziął bym inny kolor… ale jak jest to się będę „snobował” ;-)
Niestety podczas tej wizyty w salonie oddałem też do naprawy mojego iPhoina 5 (czasem robił paski podczas nagrywania filmów) więc nie mogę teraz bezpośrednio porównać obu (ale takich porównań w sieci jest mnóstwo). Ale opiszę moje wrażenia subiektywne po dwóch tygodniach używania.

Wielu z Was uważa, że iPhona można zmieniać spokojnie co dwa modele. I mogę się z tym zgodzić…
iPhone 5 jest tak szybki, że w normalnym użyciu iPhona 5s nie ma po prostu możliwości go przegonić. Bo jak coś dzieje się „natychmiast” lub jest uzależnione od prędkości sieci to A7 nie pomoże.
Ale… ale są miejsca gdzie od razu czuje się różnicę, np. gry. I wcale nie chodzi o ilość klatek czy grafikę (choć i tu np. w Infinity Blade II można dopatrzyć się różnic na korzyść 5s oczywiście), chodzi o szybkość ładowania kolejnych „leweli”. Ładują się błyskawicznie! Podobnie mapy 3D nad miastami gdzie jest już Flyover. Budynki renderują się błyskawicznie! Zero opóźnień (poza czasem na wczytanie tekstur). Reakcja na jest natychmiastowa! Pewnie już zauważyliście, że moim „konikiem” jest robienie filmów za pomocą iPhone. Już wcześniej fajnie się używało iMovie dla iOS i działał on często płynniej niż iMovie dla OS X. Teraz nieważne czy edytuję film full HD czy HD 120 klatek/s NIE MA OPÓŹNIEŃ! Wszystko odbywa się w czasie rzeczywistym pomimo znacznie większych możliwości nowego iMovie dla iOS (np. nakładanie filmów P&P). Samoi zobaczcie próbkę (takie mało artystyczne, bardziej sprawdzenie technicznych możliwości nowego iPhone 5s z iMovie 2.0)


Właśnie (między innymi) z powodu aparatu zakupiłem nowego iPhona. Zdjęcia robi rewelacyjne! Tryb „burst” i wybieranie najlepszego ujęcia. Błyskawiczny HDR (znacznie rzadziej „rozmywa” zdjęcie pomimo robienia kilku ekspozycji) i nagrywanie 120 klatek/s. Do tego dwukolorowa lampa błyskowa robi sporą różnicę. Teraz już nie unikam robienia zdjęć „z lampą” bo w końcu kolory są naturalne.

Kilka przykładów zdjęci z iPhona 5s w rożnych sytuacjach (publiczny strumień zdjęć z iOS 7).

Choć jak wiecie 64 bity w nowym układzie A7 nie pozostają mi obojętne. Bardzo kręcił mnie czytnik linii papilarnych. I teraz kilka słów o nim.
Nie tylko trzeba nauczyć go naszych „palców” ale trzeba też umieć z niego korzystać. Początkowo uczyłem go rożnych kawałków np. kciuka i to często jego czubka czy boku (tak jak zazwyczaj wciskałem niem klawisz Home). To w moim przypadku nie było dobre. Mam lekką przypadłość dermatologiczną polegającą na wysychaniu i pękaniu naskórka. Zwłaszcza na opuszkach palców. Przez 5 dni musiałem kilka razy uczyć go „kciuka” aż wpadłem na pomysł aby lekko zmienić przyzwyczajenie i nauczyć go nie czubka, a większej powierzchni palucha. Teraz po prostu przykładam kciuk do klawisza (i go wciskam) jak bym robił to „na policji” ;-) i skuteczność z 70% wzrosła do 95% i to nie ważne czy mam mokrego czy suchego palucha.

Wietrzącym teorie spiskowe o tym, że iPhone zapamiętuje cały nasz skan palca muszę utrzeć nosa. Było by to trudne i nieekonomiczne (nie wspominając o prywatności). Podczas „uczenia” na podstawie linii papilarnych wyliczany jest klucz, którym szyfrowane jest hasło. Tym kluczem kodowane jest nasze hasło dostępu do iPhona i (jak sobie zażyczymy) hasło konta do App Store. Klucz szyfrujący nie jest zapamiętywany. Zapamiętywany jest tylko efekt kodowania naszego hasła tym kluczem. Podczas skanowanie palucha wyliczany jest nowy klucz i następuje za jego pomocą odkodowanie zaszyfrowanego hasła. Jeżeli rozszyfrowane hasła i ono jest używane do autoryzacji. Jeżeli palec się zgadza to uda się odszyfrować hasło, jeżeli nie to system dostaje bzdurny ciąg znaków. Możecie to sami sprawdzić. Jeżeli 2-3 próby skanowania palucha się nie powiodą to pojawia się okno na podanie hasła ale możemy jeszcze spróbować skanera linii. Po przyłożeniu palca pojawiają się w miejscu na hasło „kropeczki” i jeżeli palec nie pasuje to hasło rozkodowane za pomocą kodu z naszych linii papilarnych nie jest tym co odblokuje naszego iPhone.
Kolejny dowód na ww. metodę rozkodowywanie hasła to konieczność włączenia i wyłączenia hasła do App Store po każdej zmianie (dodaniu) palca do Touch ID. System musi hasło jeszcze raz zakodować.

I to tyle… a! Jeszcze bateria. Bateria trzyma wyraźnie dłużej! Choć jej pojemność jest tylko ciut większa niż w iPhione 5 to A7 i reszta układów w iPhone 5s są znacznie bardziej oszczędne. Nawet jak się dość intensywnie (a teraz jak jest to dla mnie nowość to normalne) bawię to energii wystarcza na ~30% więcej czasu niż przedtem przy normalnym użytkowaniu iPhona 5.

Jak by Wam się nasunęły jakieś pytania o 5s to piszcie.




Informacje okazały się przydatne?
Daj znać znajomym o tym wpisie i zrób to po applowsku ;-)
MacWyznawca udostępnij wpisMacWyznawca udostępnij wpis