Tim Cook wywolał Huragan Sandy?

Huragan Sandy Apple
Można by pomyśleć, że tak. W końcu jeżeli jakimś plagom nie jest winna platforma, masoneria, Żydzi lub cykliści, to na pewno winne jest Apple. Zresztą Tim Cook ma motyw! Chciał zrobić rewolucję w zarządzie Apple. Ale jak ją zrobić aby nie wywołać huraganu w notowaniach akcji na giełdzie? Najlepiej jak dłuższy czas nie będzie notowań. W poniedziałek zawieszono notowania na giełdzie w Nowym Jorku w obawie przed nadciągającym huraganem i w poniedziałkowy wieczór Apple ogłosił zmiany w zarządzie. Duże zmiany…



Fot. z konferencji Apple (23 października 2012).
Zrzut ekranu 2012-10-30 o 07.36.37
Jeszcze tydzień temu w pierwszym rzędzie, przez niektórych typowany na następnego CEO Apple, Scott Forstall jeden z autorów „korzeni” OS X i iOS (przyszedł do Apple z NeXT), interfejsu Aqua i od lat główny projektant iOS „wylatuje” z Apple. W komunikacie prasowym opublikowanym wczoraj na stornie Apple określił to eufemizmem: „Scott Forstall w 2013 roku opuszcza Apple, a do tego momentu będzie doradzał CEO Timowi Cookowi”.
Drugą ofiarą „Huragan Sandy” jest mniej nam znany John Browett. Odpowiadał za sieć sprzedaży detalicznej Apple od stycznia 2012 i zniesławił się wprowadzając oszczędności w sklepach Apple. A sklepy Apple to nie Tesco (w którym kiedyś pracował)… A czym naraził się Scott Forstall? Prawdopodobnie oberwał za mapy w iOS6 i za kiepską współpracę z innymi działami Apple w tym kłótliwość. Do tego ponoć wszyscy w Apple mieli już dość lansowanych przez niego „naturalnych” interfejsów udających przedmioty użytku codziennego (jak notes Address Book, czy kalendarz w iOS).

Zwolnienia to jednak nie najważniejsza informacja jaką Apple przekazuje z komunikacie. Ważniejsze są zmiany w obowiązkach innych „szefów” Apple.
Jony Ive - już nie tylko wzornictwem sprzętu będzie się zajmował. Teraz do jego obowiązków zaliczono czuwanie nad interfejsem użytkownika i to we wszystkich dziedzinach (OS X, iOS, Web…)
Eddy Cue - do tej pory zajmował się sieciowymi usługami Apple w tym iTunes Store, App Store, Mac App Store, iCloud, iAd. Teraz pod jego opieką będą wszystkie usługi sieciowe w tym dodatkowo Siri i Mapy z iOS.
Craig Federighi - Znający obecny system Apple już z czasów NeXT i to od podszewki. Do tej pory pod jego opieką był „komputerowy” OS X. Zapamiętaliśmy go gdy „ścigał się” ze „Stigiem” (lub kimś podobnym) podczas WWDC 2012. Teraz zajmie się oboma systemami: OS X i iOS. Awansował na stanowisko starszego wiceprezesa (senior vice president).
Bob Mansfield - Zajmował się sprzętem (czyli hardwarem Apple). W czerwcu zapowiadano oficjalnie jego odejście z Apple. W sierpniu okazało się, że zostaje i ma się zajmować „przyszłościowymi projektami”. Teraz powierzono mu nowe stanowisko wiceprezesa do spraw technologii. Jago dział połączy wiele komórek zajmujących się nowatorskimi technologiami w Apple mi. półprzewodnikami.
Dan Riccio - awansował na starszego wiceprezesa (senior vice president). Zajmował się niedawno jeszcze głównie iPadem. Teraz podlegają mu wszystkie działy „inżyniersko-mechaniczne” zarówno komputerowe jaki i iUstojstwowe.

Jakie może to mieć dla nas konsekwencje? Moim zdaniem raczej dobre. Eddy Cue zajmował się w Apple dużymi internetowymi projektami, które raczej nie sprawiały przykrych niespodzianek (iTunes, App Store…). Naprawiał nieudane usługi Apple jak Mobile.me (zmienione w iCloud) i iAd. Teraz daje nadzieję na podrasowanie Map i Siri. Dobrze też, że wszystkie usługi sieciowe Apple będą pod opieką jednej osoby. Jony Ive… ten Jony Ive. który zaprojektował iMaca, iBooka i iPhone, i… zaprojektuje nam nowe interfejsy. Już się cieszę, bo pewnie będą bardziej oszczędne w formie i jeszcze bardziej eleganckie. Craig Federighi to teraz oba systemy (OS X i iOS) pod opieką jednej osoby. To dobrze. Niedawno OS X „uczył” się od iOS, teraz oba systemy mogą się „uczyć” od siebie wzajemnie. Możliwe, że strategia unifikacji pokazana przez M$ w Windows 8 zostanie po Applowsku rozwinięta, ulepszona i doprowadzona do stanu wygodnego używania w komputerach i urządzeniach „post PC” od Apple (z zachowaniem specyfiki i odrębności sposobów obsługi każdego z tych typów urządzeń). Bob Mansfield, to jest interesujące. Dopiero co maił odchodzić z Apple, a teraz ma rozwijać nowe „tajne” technologie. Nazwanie jednej z nich po imieniu (półprzewodniki) dobitnie potwierdza zaangażowanie Apple w tworzeniu (projektowaniu) własnych procesorów i innych układów.

Należy wspomnieć też o tym, że za czasów Jobsa podobnych czystek nie było wiele, ani nie były tak spektakularne (widoczne) i nieoczekiwane. Czy Tim Cook tylko pozornie wygląda na „miłego faceta”?

Czy te zmiany przypadną do gustu inwestorom zobaczymy gdy wschodnie stany USA pozbierają się po przejściu huraganu i giełda w Nowym Yorku wznowi pracę.

Witamy w Apple „post Jobs”!